Policjanci dorabiają w klubach nocnych?

Radny miejski Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Durek, który jest emerytowanym policjantem, zwrócił ostatnio uwagę na to, że w lokalach przy ulicy Szewskiej mogą pracować „po godzinach” policjanci. – Uważam, że powinien się temu przyjrzeć wydział spraw wewnętrznych – twierdzi samorządowiec.

Plotki zawsze żywe

Radny nie przesądza, czy są to czynni funkcjonariusze czy już na emeryturze. – Twarze się rozpoznaje, ale nie można na sto procent stwierdzić, czy dany człowiek dalej pracuje w policji, czy przeszedł na emeryturę 2-3 lata temu, dlatego powinno się tym zająć biuro – dodaje Krzysztof Durek.

To nie pierwszy raz, gdy mówi się o policjantach dorabiających po godzinach pracy. – Plotki i donosy pojawiały się cały czas – twierdzi w rozmowie z LoveKraków.pl jeden z oficerów, pragnący zachować anonimowość. – Mówiono, że trudni się tym grupa policjantów. Oczywiście ci bardziej wysportowani, więc z oddziałów antyterrorystycznych – dodaje. Co robiono z takimi donosami? – Były kierowane do wydziału wewnętrznego. Nigdy jednak nie wykazano tego typu procederu, nikogo oficjalnie nie złapano – mówi osoba związana z komendą miejską policji.

Oficjalnie: nikt nie pracuje

Funkcjonariusze bez zgody przełożonego nie mogą podjąć dodatkowej pracy. – Policjant w każdym przypadku musi otrzymać zgodę od przełożonego, jeśli za swoją pracę będzie dostawał wynagrodzenie lub osiąganie z tego tytułu zysk. To wymaga pisemnej zgody przełożonego bez względu na to, czy zajęcie zarobkowe ma charakter stały czy też nie – tłumaczy st. sierżant Krzysztof Łach z biura prasowego małopolskiej policji. – Komendant Wojewódzki Policji nie wydał pozwolenia na dodatkową pracę w charakterze pracownika ochrony klubu nocnego – mówi.

Ostatnio (oficjalnie) także nie było żadnych informacji na temat tego, by któryś z mundurowych miał dorabiać jako ochraniarz. – Jeśli takie informacje do nas dotrą, będziemy podejmować wszystkie czynności prawne zmierzające do wyciągnięcia konsekwencji dyscyplinarnych – zapowiada Łach.

Zgodnie z kodeksem, dodatkowa praca policjanta nie jest w orbicie zainteresowań BSW, chyba że dochodzi do złamania prawa. A zdaniem wielu, w kubach nocnych może dochodzić do kontaktów z półświatkiem. Komenda Główna Policji nie potwierdza ani nie zaprzecza, jakoby jakieś działania związane z kontrolowaniem tego, gdzie i jak pracują funkcjonariusze małopolskiej policji, miały obecnie miejsca. – Biuro Spraw Wewnętrznych, nawet jak prowadzi śledztwo, to się tym po prostu nie chwali – mówi Krzysztof Hajdas z KGP.