Policzą cię w tramwaju

Pasażerowie korzystający z tramwajów oraz autobusów są liczeni. Obecnie system działa zaledwie w kilku pojazdach, ale prezes MPK zapowiada rozwój programu.

Od marca Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne prowadzi rejestrację liczby pasażerów. – Testujemy w tym momencie system w 12. autobusach oraz jednym naszym tramwaju – mówi Rafał Świerczyński, prezes miejskiej spółki.

Dwa rodzaje liczników

W pojazdach firmy komunalnej można stosować dwa rodzaje liczników. Jeden zamontowany byłby w stopniu. – Zlicza ilość osób na podstawie nadepnięcia na podłogę przy wsiadaniu. Drugi system, który stosujemy, opiera się na fotokomórkach – zdradza prezes MPK. Szef spółki dodaje, że miał pojawić się jeszcze trzeci mechanizm, ale „producent nie spełnił wymagań”.

Dlaczego MPK dopiero od marca testuje mechaniczny system liczenia pasażerów? – Wstyd mi, że to tak długo trwało, ale był problem z naszymi dostawcami w zakresie oprogramowania. Programy przedstawiały nierealne dla nas wyniki – mówi szef MPK.

System ma być rozszerzony

Urzędnicy ZIKiT oraz pracownicy MPK planują rozszerzyć system na większą ilość taboru. – Chcemy uzbroić kilkanaście tramwajów oraz kilkadziesiąt autobusów w liczniki. Pozwoliłoby to w przypadku spornych kwestii zgłaszanych przez pasażerów, sprawdzić ile konkretnie osób jeździ na danej linii – tłumaczy Świerczyński.

Koszt zakupu liczników sięga od 30 do 60 tysięcy złotych. – Lekką ręką szacuję, że potrzebujemy w granicach dwóch milionów złotych. Muszę uzyskać informację od właściciela (Prezydent Miasta Krakowa – przy. red.), czy uwzdlędni w przyszłorocznym budżecie pieniądze na ten cel. Jest jednak duża szansa, że rozpiszemy przetarg i będziemy dalej prowadzić testy – informuje Świerczyński.