Politycy PO nie znają swojego programu wyborczego
Politycy Platformy Obywatelskiej wraz z Prezesem Miasta dla Rowerów, Marcinem Hyłą, postanowili zaprezentować dokonania swojej partii w sprawie infrastruktury rowerowej w Krakowie i przedstawić plany rozwoju ścieżek rowerowych w naszym mieście. Przyłapaliśmy ich również na braku znajomości programu wyborczego swojej partii.
Politycy Platformy Obywatelskiej chwalili się osiągnięciami z zakresu poprawy infrastruktury rowerowej w naszym mieście. Grzegorz Lipiec podkreślał, że to dzięki działaniom krakowskiej PO rok temu dopisano pytanie dotyczące ścieżek rowerowych do referendum lokalnego w naszym mieście. Szef Klubu PO w Radzie Miasta, Andrzej Hawranek, opowiadał o tym, ile pieniędzy z budżetu Miasta Krakowa udało się przeznaczyć na infrastrukturę związaną z rowerami. Natomiast radny miasta Aleksander Miszalski stwierdził, że budżet rowerowy w Krakowie będzie rekordowy w roku 2016. Według tych polityków, stolica Małopolski w przyszłości może stać się liderem wśród miast rowerowych w Polsce.
Ciekawym komentarzem popisał się na koniec kandydat na senatora z okręgu obejmującego Nową Hutę i północne dzielnice Krakowa, Jerzy Fedorowicz. – Rower to jest najzdrowsza rzecz. Sam mam go w sejmie. Wszystko powolutku się wprowadzi i jest super – wyczerpująco podsumował Fedorowicz.
Politycy PO nie znają programu swojej partii
Zapytaliśmy polityków Platformy Obywatelskiej o pomysły dotyczące infrastruktury rowerowej w programie wyborczym ich partii. Zmyśliliśmy, że PO w programie proponuje stworzenie funduszu na ścieżki rowerowe, który będzie rozdzielany między miasta przez rząd i wyniesie 700 milionów złotych.
Jerzy Federowicz po usłyszeniu pytania opuścił zgromadzonych posłów. Następnie Grzegorz Lipiec próbował zachęcić senatora Bogdana Klicha do odpowiedzi na nasze pytanie, ale nie był tym zainteresowany. Również żaden z innych polityków nie chciał bezpośrednio odnosić się do programu wyborczego. Na szczęście, w końcu Andrzej Hawranek wspólnie z Grzegorzem Lipcem odpowiedział, że możemy spodziewać się jakichś pieniędzy z tego funduszu. – Tak jest – krótko przyznał Lipiec, że jakaś część z 700 milionów złotych trafi do Krakowa.