Polityczne emocje pod Wawelem. „Łukasz Gibała byłby prezydentem”

– Nie widzimy potrzeby, żeby komentować odejście Aleksandry Owcy z klubu Kraków dla Mieszkańców – słyszymy w biurze prasowym Łukasza Gibały.

Szykują się do wyborów parlamentarnych

W ostatnich dniach analizowaliśmy, co dla lokalnej polityki i rady miasta może oznaczać odejście radnej Aleksandry Owcy z klubu Krakowa dla Mieszkańców, którego liderem jest Łukasz Gibała.

Dla Mariusza Kękusia z Prawa i Sprawiedliwości taki ruch ze strony współprzewodniczącej partii Razem to żadne zaskoczenie.

Aleksandra Owca jest ogólnopolską twarzą partii Razem. Jej politycy szykują się do wyborów parlamentarnych w 2027 roku i muszą budować swoją markę, swój wizerunek. W związku z tym to było dla mnie jasne, że będą manifestować czy też realizować swoje projekty pod szyldem Razem i prędzej czy później Ola wyjdzie z Krakowa dla Mieszkańców – komentował.

Aleksander Miszalski, sesja Rady Miasta Krakowa
Aleksander Miszalski, sesja Rady Miasta Krakowa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zaskoczony nie jest również Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, który zauważał, że radna Owca dojrzała politycznie. – Stała się bardziej wyrazista niż Łukasz Gibała – podkreślał.

Dodawał, że „u Łukasza liderowanie jest sztuczne”. – Jest liderem klubu, bo kandydował na prezydenta. Natomiast absolutnie nie ma w sobie czegoś, co można by określić mianem leadershipu – komentował nasz rozmówca.

Nie widzą potrzeby komentowania

Pytania w sprawie odejścia Aleksandry Owcy z klubu KdM-u wysłaliśmy do biura prasowego Łukasza Gibały 5 stycznia przed południem. Odpowiedź nadeszła następnego dnia, już po publikacji przez nas wspomnianej analizy:

Nie widzimy potrzeby, żeby komentować decyzję Aleksandry Owcy, bo to jej decyzja.
Renata Ropska, biuro prasowe Łukasza Gibały

Zapytaliśmy również m.in., jak Łukasz Gibała ocenia siłę swojego klubu w Radzie Miasta Krakowa, a także swoją własną.

– Według sondażu, który pana portal LoveKraków.pl opublikował kilka miesięcy temu, gdyby dzisiaj odbywały się wybory samorządowe, to Łukasz Gibała byłby prezydentem miasta. To chyba najlepsza odpowiedź na pana pytania, dotyczące siły klubu radnych Kraków dla Mieszkańców oraz samego Łukasza Gibały – odpowiedziała Ropska.

Przypomnijmy: według sondażu, który nasz portal zlecił Ogólnopolskiej Grupie Badawczej, do drugiej tury wyborów weszliby Łukasz Gibała i obecny prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. 

Wynik starcia byłby niezwykle wyrównany. Według sondażu lider Krakowa dla Mieszkańców może liczyć na 46,4 proc. poparcia, a Miszalski na 45,13 proc.

Będą walczyć o podobny elektorat

Jak na całą sprawę patrzy dr Łukasz Stach, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego? Jego zdaniem odejście Aleksandry Owcy to bez wątpienia osłabienie dla klubu Kraków dla Mieszkańców.

Charakterystyczne jest to, że odeszła osoba będąca przedstawicielką partii Razem, co wskazuje na rosnącą emancypację tego ugrupowania w Krakowie – podkreśla nasz rozmówca.

Wskazuje, że partia Razem, podobnie jak Kraków dla Mieszkańców, jest w kontrze do ugrupowań stanowiących większość w Radzie Miasta Krakowa, jak też do urzędującego prezydenta. 

W przyszłości może to oznaczać, że oba ugrupowania będą walczyć o podobny elektorat, co osłabia nieco pozycję Krakowa dla Mieszkańców – twierdzi ekspert.

Rada Miasta Krakowa
Rada Miasta Krakowa
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zdaniem naszego rozmówcy istniejąca w Polsce polaryzacja przekłada się na lokalną politykę, w tym na sytuację KdM-u w radzie miasta.

Wciąż pierwsze skrzypce grają takie ugrupowania jak Koalicja Obywatelska czy Prawo i Sprawiedliwość. Niejako skazuje to Kraków dla Mieszkańców na bycie wieczną opozycją, ponieważ na obecną chwilę trudno sobie wyobrazić sytuację, aby ugrupowanie to mogło wygrać wybory samorządowe i zdobyć większość lub przyciągnąć koalicjantów – dodaje Łukasz Stach.

Czy klub Krakowa dla Mieszkańców jest słabą opozycją? – KdM jest aktywny w social mediach, natomiast w RMK boryka się z problemem, że nie ma dużych szans na przeforsowanie swoich postulatów. Nie jest biernym klubem, ale jego realne możliwości są ograniczone, zwłaszcza, że Kraków boryka się z problemem zadłużenia i część rozwiązań proponowanych przez KdM generowałaby dodatkowe koszty – twierdzi ekspert.

Jego zdaniem „o przyszłości klubu Kraków dla Mieszkańców zadecyduje poziom jego spoistości i lojalności członków wobec Łukasza Gibały”.