Północna obwodnica i droga S7. Piłka ciągle w grze

Dwa najważniejsze przetargi na drogowe inwestycje dla Krakowa wciąż pozostają nierozstrzygnięte. Nie wiadomo, kto zbuduje Północną Obwodnicę Krakowa ani kto zajmie się krakowskim odcinkiem drogi S7. Firmy ciągle starają się o zwycięstwo, a ostatnie dni przyniosły kolejne kroki w tych sprawach.

Północną Obwodnicę Krakowa chce zaprojektować i zbudować osiem firm. Tylko jedna – chińska firma Stecol Corporation – zmieściła się w założonym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad budżecie. Od 30 kwietnia trwa sprawdzanie ofert, ale konkurenci Chińczyków się nie poddają.

W miniony piątek sprawą północnej obwodnicy Krakowa zajmowała się Krajowa Izba Odwoławcza. Odwołanie złożyło konsorcjum firm Budimex i Strabag, które w przetargu zaoferowało trzecią w kolejności kwotę. – Zaskarżone zostało to, że chińska firma Stecol Corporation utajniła część dokumentów. KIO nakazało odtajnienie tych dokumentów i zostało to zrobione – tłumaczy nam Iwona Mikrut z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

GDDKiA na razie bardzo ostrożnie wypowiada się o możliwym rozstrzygnięciu przetargu. – Chcemy, żeby stało się to jak najszybciej – komentuje Iwona Mikrut. W podobnym tonie wypowiadał się wczoraj w TVP Kraków minister infrastruktury Andrzej Adamczyk: – Jeszcze trochę cierpliwości – mówił. – Mam nadzieję, że latem podpiszemy umowę na realizację.

Zwycięska firma będzie musiała wybudować 12,5 kilometra dwujezdniowej drogi ekspresowej S52 od węzła Modlniczka (Radzikowskiego) do węzła Modlnica i dalej aż do węzła Mistrzejowice. Zadanie obejmie także budowę dwóch tuneli drogowych, dziesięciu wiaduktów oraz trzech mostów. Założenie jest takie, by prace zaczęły się w 2019 roku, a zakończyły w 2022.

Włosi walczą o S7

Prawdopodobnie szybciej poznamy wykonawcę krakowskiego odcinka trasy S7. Chodzi o fragment, który poprowadzi od węzła w Nowej Hucie przez Wzgórza Krzesławickie i Mistrzejowice do Widomej. W kwietniu informowaliśmy o walce pomiędzy dwiema włoskimi firmami: Impresa Pizzarotti, która złożyła najtańszą ofertę, i następną w kolejności firmą Salini. Początkowo GDDKiA odrzuciło najtańszą ofertę i wybrało Salini, ale po odwołaniu musiało się z tego wycofać. Impresa Pizzarotti wróciła do gry.

Sprawdzanie ofert ciągle trwa. GDDKiA chciałoby dotrzymać obiecywanego wcześniej terminu i podjąć decyzję jeszcze w czerwcu. Do wczoraj firmy miały czas na złożenie wyjaśnień, o które zwrócili się urzędnicy. – Wszystko będzie zależeć od tego, czy wyjaśnienia od firm będą wystarczające. Procedury są czasochłonne, ale wszystkie wątpliwości muszą być wyjaśnione – podkreśla Iwona Mikrut.

Na przygotowanie dokumentów i budowę drogi zwycięzca przetargu będzie mieć niecałe trzy lata.