Pomalowanie pociągu wywołało dyskusję. Mieszkańcy mówili o tym już wcześniej

– Szybko poszło – komentują mieszkańcy. Graffiti na świeżo oddanym do użytku pociągu w parku Kolejowym wywołało dużą dyskusję. Tymczasem wielu, jeszcze kilka miesięcy temu apelowało o montaż monitoringu.

Pociąg już został zniszczony

Przypominamy, że wraz z końcem minionego tygodnia ogrodzenie zniknęło, a pociąg, który przyjechał do parku Kolejowego w listopadzie, został „uwolniony”. Niestety, jego nienaganny wygląd nie cieszył oka zbyt długo. Drewniana konstrukcja już została zniszczona bohomazami, które ktoś na niej namalował. 

Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie zgłosił sprawę policji i zlecił czyszczenie urządzenia. Jednocześnie krakowski magistrat zapewnił, że „badane są też możliwości ochrony nowego parku”.

Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Graffiti wywołało dyskusję

– Niestety problem graffiti rośnie w całym kraju w związku z panującą „modą" wśród niektórych środowisk. Potrzeba bardziej stanowczych, ale też skuteczniejszych działań w walce z bazgrołami – zaznacza jeden z mężczyzn.

– Jeszcze gdyby to było jakieś malowidło dla dzieci, takie sztos fajne to może i by mnie to tak nie wkurzyło. Ale to jest najczystsza forma wandalizmu – dodała kolejna osoba.

– Żeby jeszcze to było ładne..... paskudztwo – komentuje mieszkanka. 

Gdzie są kamery? Gdzie jest monitoring? – pytają mieszkańcy. 

Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Drewniany model pociągu w Parku Kolejowym
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

O kamerach była mowa już dawno

Zwrócenie uwagi na potrzebę zamontowania monitoringu wizyjnego w tym miejscy nie jest wcale niczym nowym. Mieszkańcy mówili o tym jeszcze we wrześniu, gdy I etap parku Kolejowego był oddawany do użytku. W ich imieniu o uzupełnienie kilku brakujących elementów apelował do prezydenta miasta radny Piotr Moskała (KO).

– W mojej ocenie powinny zostać jak najszybciej uzupełnione, aby park mógł w pełni służyć mieszkańcom oraz zapewniać bezpieczeństwo i komfort użytkowania – tłumaczył.

Jednym z takich elementów był właśnie monitoring wizyjny z bezpośrednim podglądem dla Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

– Taka inwestycja znacząco zwiększy poziom bezpieczeństwa, zadziała prewencyjnie oraz pomoże w zapobieganiu aktom wandalizmu, które niestety często dotykają nowe inwestycje miejskie – tłumaczył radny.

Pierwszy etap Parku Kolejowego - od ul. Kopernika do ul. Grzegórzeckiej
Pierwszy etap Parku Kolejowego - od ul. Kopernika do ul. Grzegórzeckiej
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Co na to miasto?

– Co do zasady nie powinno się instalować kamer monitoringu w miejscach służących powrotowi do zdrowia, rekonwalescencji i wypoczynkowi, a także w miejscach, w których osoby się zatrzymują lub komunikują ze sobą – wyjaśniał kilka miesięcy temu wiceprezydent Stanisław Mazur.

Mowa o przestrzeniach z wyznaczonymi miejscami do siedzenia, stolikach w restauracji, parkach, kinach oraz obiektach sportowych.

Wymaga to głębokiej analizy

– W tym przypadku interesy lub prawa i wolności osób, których dane dotyczą, często będą miały nadrzędny charakter w stosunku do prawnie uzasadnionych interesów administratora. Wytyczne te wskazują, że przed uruchomieniem systemu kamer administrator ma obowiązek ocenić, gdzie i kiedy zastosowanie środków monitoringu wizyjnego jest bezwzględnie konieczne – tłumaczył.

Musi wykazać, że dotychczas stosowane środki są nieskuteczne i wyczerpał pulę innych metod zapobiegania niekorzystnym zdarzeniom (…) Przed rozpoczęciem monitoringu musi zaistnieć sytuacja rzeczywistego zagrożenia
Stanisław Mazur
Park kolejowy nocą
Park kolejowy nocą
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Czy monitoring się pojawi?

Wiceprezydent Mazur zapewniał, że sytuacja w parku będzie monitorowana i w przypadku pojawienia się niekorzystnych zdarzeń oraz braku możliwości zaradzenia ich występowaniu, rozważona zostanie instalacja w tym rejonie kamer monitoringu wizyjnego.

Grafftti na estakadzie kolejowej na Grzegórzkach
Grafftti na estakadzie kolejowej na Grzegórzkach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Legalna przestrzeń tuż obok

W połowie października ponad 50 artystów graffiti z całego kraju wzięło udział w inauguracji ogólnomiejskiego systemu KRK Walls – czyli inicjatywy mającej na celu udostępnienie ścian do wykonywania legalnego graffiti na terenie Krakowa.

Co to oznaczało w tym wypadku? Na podporach estakad kolejowych pomiędzy ul. Dietla i Miodową można malować – legalne – murale

Graffiti na estakadach kolejowych
Graffiti na estakadach kolejowych
Bartłomiej Kołaczek

W Krakowie wspieramy sztukę uliczną – legalne murale będą wzbogacać przestrzeń i opowiadać historie lokalnych społeczność
Prezydent Aleksander Miszalski

Ta przestrzeń miała w realny sposób ochronić inne budynki w okolicy – i nie tylko. Miasto dało przestrzeń do wyrażenia swoich artystycznych fantazji, jednak jak widać, dla niektórych nie jest wystarczające.

– Apelujemy, by osoby, które chcą tworzyć sztukę uliczną, korzystały ze strefy legalnego graffiti – zaapelował w ostatnich dniach krakowski magistrat.

Graffiti na estakadzie kolejowej na Grzegórzkach
Graffiti na estakadzie kolejowej na Grzegórzkach
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl