Pomysł na: bezglutenowe pączki
Tłusty Czwartek zbliża się wielkimi krokami. W wersji tradycyjnej można kupić pączki w każdej cukierni przez okrągły rok. Jednak w sytuacji konieczności przestrzegania diety bezglutenowej stają się one nie lada rarytasem. Dlatego, aby móc w tym roku delektować się karnawałowymi wypiekami, przepis na pączki bez pszenicy i bez krowiego mleka. Zdrowsze, a równie smaczne jak te wygrywające w tłustoczwartkowych rankingach!
- 500 gramów mąki bezglutenowej (np. mieszanka: 220 gramów mixu uniwersalnego z firmy Bezgluten, 140 gramów mąki ryżowej, 140 gramów mąki kukurydzianej)
- 50 gramów świeżych drożdży
- 5 żółtek (białka można wykorzystać np. do kokosanek, mogą być zamrożone)
- 200 mmililitrów mleka ryżowego (niepełna szklanka)
- 80 gramów klarowanego masła
- 40 gramów brązowego cukru
- cukier waniliowy (nie wanilinowy)
- szczypta soli
- 2 łyżki spirytusu
- ulubione nadzienie
- cukier puder/ksylitol/lukier – do ozdobienia
- tłuszcz do smażenia
- Wszystkie składniki – w temperaturze pokojowej. Mleko lekko podgrzane.
Wykonanie:
- Wymieszać (np. przy użyciu miksera) mleko, żółtka, drożdże, żółtka, masło (najlepiej lekko płynne).
- Dodać mąki, sól i dobrze wyrabiamy.
- Dodać alkohol i wyrabiać nadal tak, by wszystkie składniki porządnie się połączyły.
- Ciasto przełożyć do miski lekko przyprószonej mąką. Przykryć bawełnianą/lnianą ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. pół godziny.
- Ciasto przełożyć na stolnicę delikatnie wysypaną mąką. Rozciągnąć, można lekko rozwałkować na grubość ok. 1 cm. Szklanką wykrawać kółeczka. Nakładać nadzienie i formować zgrabne placuszki. Można także cieniej rozwałkować, wycinać kółka, na jedno nakładać nadzienie, przykrywać drugim i zlepiać formując pączki. Alternatywą jest także usmażenie pączków bez nadzienia, a następnie napełnienie ich przy użyciu specjalnej cukierniczej szprycy.
- Gotowe pączki układać na papierze do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. kwadrans. W tym czasie rozgrzać tłuszcz. Sprawdzić czy jest dobrze gorący poprzez wrzucenie kawałka ziemniaka (wartość dodana dla łasuchów – frytki ;-)).
- Smażyć porcjami 4 – 5 pączków do wyraźnego zbrązowienia po jednej i drugiej stronie. Wyciągać na tacę wyłożoną ręcznikiem papierowym, aby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
- Przestudzone pączki ozdobić według uznania, ale są pysze także saute.
SMACZNEGO!