Ponad 3 tys. pieców węglowych w Liszkach. Jest szansa na ich likwidację?
Liszki. Bez przystąpienia gmin ościennych do walki ze smogiem, w Krakowie nie ma co liczyć na czyste powietrze – mówią przedstawiciele organizacji ekologicznych oraz krakowscy politycy. Szacuje się, że wokół miasta istnieje 40 tys. palenisk węglowych. W samych Liszkach jest ich ponad 3 tysiące.
– Powietrze nie zna granic. Zanieczyszczenia wpływają do naszego miasta z ościennych gmin i powiatów. W Krakowie proces walki ze smogiem już się rozpoczął, ale w gminach ościennych program ochrony powietrza dla województwa stoi w miejscu. Dla przykładu: do końca 2015 miało być wymienionych 500 palenisk węglowych w Zakopanem, wymieniono 20 – podkreśla Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego. Skoro takie miasta nie są w stanie, bądź nie chcą realizować programu, to jak mają sobie z tym poradzić mniejsze gminy?
– Jesteśmy w podobnej sytuacji jak inne podkrakowskie gminy. Niektórzy przestrzegają prawa, inni nie. Obecnie skupiliśmy się na tym, by przede wszystkim edukować mieszkańców o konsekwencjach spalania różnych substancji – mówi wójt gminy Liszki, Paweł Miś.
Ponad 3 tys. pieców węglowych
Wójt czeka również na uruchomienie środków wojewódzkich na wymianę źródeł ogrzewania. Jakie jednak będzie zainteresowanie programami, które obecnie się w przygotowaniu, nie wiadomo. – Działamy razem z innymi gminami metropolii – dodaje wójt. Gmina nie ma problemu z siecią gazową, na przeszkodzie stoją jednak pieniądze. – Wiadomo, że kluczem jest wymiana, ale póki co musimy działać i stawiamy wszystko na edukację – podkreśla Miś.
W Liszkach, jak wynika z ostatniej inwentaryzacji, jest ogólnie 5257 obiektów, w tym 466 pieców kaflowych, 3161 węglowych, 1545 gazowych, 19 olejowych, 10 pomp ciepła i 57 „innych”. Z tym należy pamiętać, że kotły gazowe są zazwyczaj alternatywnym systemem ogrzewania.
"Gdzie było miasto przez ostatnie 8 lat, gdzie był rząd premiera Tuska?" [Video]