Porażka Wisły w hicie kolejki
Wisła Kraków przegrała z Lechem Poznań 1-2 w ostatnim meczu rozgrywanym przy ul. Reymonta w tym roku. Krakowianie szybko wyszli na prowadzenie, ale Kolejorz zdołał odwrócić losy meczu na swoją korzyść. Wisła kończyła mecz w dziesięciu po czerwonej kartce dla Wilde-Donalda Guerriera.
Biała Gwiazda szybko wyszła na prowadzenie. W 9. minucie Łukasz Burliga wykorzystał podanie Emmanuela Sarkiego i otworzył wynik meczu.
W kolejnych minutach kibice oglądali dużo walki w środku boiska i niewiele sytuacji podbramkowych z obu stron. Sędzia Bartosz Frankowski dość pobłażliwie traktował faule Lechitów, jednocześnie będąc surowym dla Wiślaków.
Po przerwie Lech rzucił się do odrabiania strat. W 54. minucie wyrównał Tomasz Kędziora. Z lewej strony piłkę zagrywał Szymon Pawłowski, przejął ją Karol Linetty, a następnie wyłożył prawemu obrońcy Kolejorza, który nie miał najmniejszych problemów, by wpakować ją do bramki.
W 60. minucie z boiska wyleciał Wilde-Donald Guerrier, który brutalnie sfaulował przeciwnika. Arbiter nie wahał się ani chwili i ukarał Haitańczyka czerwoną kartką. W kolejnych minutach Semir Stilić mógł zdobyć gola, ale w sytuacji sam na sam strzelił w bramkarza Lecha.
W 73. minucie gola strzelił Zaur Sadajew, ale sędzia odgwizdał spalonego. 11 minut później wszystko było już jednak zgodnie z przepisami – Czeczen ponownie pokonał Michała Buchalika, a Lech prowadził 2-1. Do końca wynik już nie uległ zmianie.
– Normalnie nie powinniśmy tego spotkania przegrać, wszyscy wykazywali duże chęci do gry, walkę i zaangażowanie, ale sami pomogliśmy Lechowi, dostając czerwoną kartkę. Inna sprawa to to, czy nie można było w tej sytuacji pokazać żółtej. Nie wiem, jak sędzia uważał przy kartkowaniu, czy według niego Wisła miała tylko dostawać kartki, a Lech być oszczędzonym – powiedział po meczu trener Wisły Franciszek Smuda.
Na konferencji prasowej Smuda skrytykował Guerriera, który w 60. minucie zobaczył „czerwo”. – On i Sarki nie kalkulują, wchodzą tak, jak im serce mówi. W przyszłości trzeba się zastanowić co dalej, bo ze Śląskiem było to samo. Guerrier zrobił karnego i zremisowaliśmy, a mogliśmy wywalczyć całą pulę, podobnie jak w tym meczu.
– Nasza kadra nie jest jeszcze odpowiednia, by z każdym wygrywać – dodał szkoleniowiec Białej Gwiazdy.