Poseł Komarewicz chce walczyć z SCT. To początek startu?
Poseł Rafał Komarewicz przekazał radnym Krakowa oraz komisarzowi zarządzającemu miastem projekt zmian w uchwale dotyczącej strefy czystego transportu. Zakłada on znaczące zmniejszenie obszaru SCT – z terenów wewnątrz czwartej obwodnicy do ścisłego centrum miasta w obrębie Plant.
Pozostałe zapisy uchwały miałyby pozostać bez zmian. Chodzi m.in. o przepisy dotyczące zwolnień, opłat i zgłaszania pojazdów.
Projekt zakłada, że granice strefy przebiegałyby wokół Plant, ale same ulice graniczne nie byłyby objęte SCT. Miałoby to pozwolić na zachowanie ruchu tranzytowego wokół centrum.
– Żadna uchwała magicznie nie czyści powietrza. Setki tysięcy pojazdów wyłączonych z SCT i tak jeździ po mieście bez ograniczeń. Z tych samych rur wlatują te same spaliny w te same płuca. A pielęgniarka z Wieliczki, hydraulik z Niepołomic, dostawca z Zabierzowa - mają płacić 500 zł abonamentu w 2028 roku. Bo jak zapłacą to samochód wtedy magicznie stanie się lepszy. To nie ochrona zdrowia krakowian. To podatek od dojazdu do pracy – komentuje Rafał Komarewicz na portalu X.
Przypomina przy tym, że na krótko po przyjęciu uchwały o SCT skierował też do wojewody małopolskiego wniosek o stwierdzenie jej nieważności.
Polityczne spekulacje
W mediach w ostatnich dniach krążą nieoficjalne doniesienia o możliwym odejściu posła z klubu parlamentarnego Centrum.
Sam polityk w rozmowie z portalem Zero.pl stwierdził, że „na razie” nie planuje opuszczać ugrupowania, choć przyznał, że będzie oceniał swoją przyszłość również pod kątem możliwości realizacji konkretnych projektów.
W tej samej rozmowie odniósł się także do ewentualnego startu w wyborach na prezydenta Krakowa.
– Jeżeli pojawi się środowisko polityczne, które uzna, że mogę przysłużyć się Krakowowi, to będę rozważał start w wyborach na prezydenta Krakowa – powiedział Rafał Komarewicz w rozmowie z Zero.pl.
Jeszcze kilka dni wcześniej scenariusz jego startu w wyborach był przez niego określany jako mało prawdopodobny.