Poszło o użytek ekologiczny na Klinach
Taki ruch nie spodobał się właścicielowi jednej z działek, która miałaby się znaleźć w obszarze chronionym. Spółka zaskarżyła więc uchwałę kierunkową do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Zdaniem skarżącej strony uchwała rażąco narusza prawo, naruszając interes prawny właściciela. Oprócz tego radni wyszli poza swoje kompetencje i w sposób nieuzasadniony naruszyli prawo własności. Ustanawiając użytek ekologiczny, blokują potencjalne plany zabudowy działki należącej do spółki.
Pełnomocnik Rady Miasta Krakowa Ewa Sadza w odpowiedzi na skargę twierdzi, że wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. W uchwale nie ma żadnych polecań ani nakazów dla prezydenta, jedynie wola rady o ustanowienie użytku ekologicznego.
Sadza przypomniała, że istnieją opracowania przyrodnicze, które wymieniają rośliny oraz zwierzęta objęte ochroną, które występują na terenie klinowskich łąk. Pełnomocnik zauważyła również, że nie został wykazany interes prawny, ponieważ zaskarżona uchwała nie narusza go. Czym innym byłaby uchwała o ustanowieniu użytku ekologicznego.
Z tym też zgodził się WSA, odrzucając skargę. Zdaniem sądu nie zostało naruszone prawo własności ani wolność budowlana. – Uchwała ta nie wywołuje żadnych skutków prawnych i nie ma żadnego wpływu. Naruszenie praw musi być realne, a nie hipotetyczne – stwierdziła sędzia Iwona Niżnik-Dobosz.