Potrzeba pieniędzy na pingwiny. Miasto pomoże?
10 milionów złotych to zaplanowany budżet fundacji, która zajmuje się krakowskim zoo. Od czasu oddania żyrafiarni w tutejszym ogrodzie zoologicznym nic się nie działo. Dyrekcja skarżyła się, że brakuje pieniędzy na nowe inwestycje. Wśród nich wymieniono wybieg dla pingwinów Humboldta.
Teraz można zacząć realnie myśleć o tym, by sympatyczne ptaki, które zyskały światową sławę po serii filmów animowanych „Madagaskar” oraz po serialu „Pingwiny z Madagaskaru”, pojawiły się w Krakowie. Potrzeba jednak na to 3 milionów złotych. W tym momencie miasta na pewno nie stać, by w pełni sfinansować to zadanie, ale może w jakikolwiek sposób pomóc.
Wybieg ze skalistą plażą i sztucznymi skałami, gdzie zostałyby umieszczone gniazda, miałby zostać oddany do użytku we wrześniu tego roku. Zmieściłoby się tam ponad 30 pingwinów. Ptaki mogłyby pływać w dwóch basenach: dolnym i górnym – dzięki temu zwiedzający będą mogli przez szybę obserwować ich zabawy w wodzie.
Trzeba unowocześnić zoo
Zwłaszcza że jesteśmy w fazie składania przez radnych miejskich poprawek do projektu budżetu. Przewodniczący klubu PO w radzie miasta Andrzej Hawranek przed wyborami obiecywał milion złotych więcej dla zoo i przeznaczenie tej kwoty właśnie na wybieg dla nielotów.
Trochę więcej, bo 1,5 miliona złotych, chciałby dać Bolesław Kosior, radny Prawa i Sprawiedliwości. – Złożyłem poprawkę związaną z unowocześnieniem naszego zoo zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, które narzucają nam warunki, w jakich mają żyć zwierzęta. Po żyrafiarni potrzebny jest wybieg dla pingwinów – stwierdza radny. – Oczywiście to jest tylko część, 1/3 tego, co potrzebuje dyrektor Skotnicki, który pozyskuje sponsorów. Ale również wkład miasta powinien być znaczący – zaznacza.
Bolesław Kosior przypomina również o tym, że do ogrodu zoologicznego przychodzą na prelekcje szkoły i przedszkola. Ważna jest też promocja Krakowa poprzez zoo. – Mamy jedno z najlepszych zoo w Polsce i jest ono naszą wizytówką. Fundacja w tym momencie rzeczywiście robi dobrą robotę – chwali radny.
Kto się z kim dogada
Czy jest więc szansa, że PO dogada się z PiS w tej sprawie? Przewodniczący klubu opozycyjnego Włodzimierz Pietrus nie odpowiada wprost. – Na razie nie podejmujemy żadnej decyzji. Nasi radni są zobowiązani do tego, by napisać do swoich poprawek do budżetu uzasadnienie i źródła finansowania. Wtedy będziemy decydować – mówi Pietrus.
Andrzej Hawranek przypomina, że wiele będzie zależało od Jacka Majchrowskiego. – Prezydent będzie analizował poprawki i na pewno stworzy swoje. Zobaczymy, czy akurat to zadanie się tam pojawi. Na razie musimy poczekać na jego ruch – przypomina radny Hawranek. – Obowiązuje nas koalicja i najpierw rozmawiamy z klubem Przyjazny Kraków, ale dopuszczam możliwość, że będą te rozmowy w większym gronie, zwłaszcza że jeśli są dyskusje o budżecie, to w gronie trzech przewodniczących – dodaje Andrzej Hawranek.