Poufna sprawa grzebowiska dla zwierząt. Krakowscy radni stanowczo: „musi w końcu powstać”
W Krakowie od lat trwa gorąca dyskusja na temat grzebowiska dla zwierząt. Przede wszystkim wciąż aktualne jest pytanie: gdzie powinno się go ulokować? Swego czasu była mowa o Olszanicy, ale mieszkańcy wskazywali, że są to tereny podmokłe, więc niezbyt odpowiednie do realizacji inwestycji. Za kadencji prezydenta Jacka Majchrowskiego cmentarz nie powstał, mimo że o budowę mocno zabiegali m.in. niektórzy spośród miejskich radnych.
Podkreśla, że inwestycje muszą w końcu zostać zrealizowane. – Powstanie ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Krakowie jest palącą potrzebą. Taka inwestycja jest niezbędna, aby rozwiązywać zgłoszenia mieszkanek i mieszkańców w sprawie nie tylko większych zwierząt, ale też jeży czy ptaków. Mam jednak bardzo poważne wątpliwości co do łączenia w budżecie budowy ośrodka z budową cmentarza dla zwierząt: te inwestycje będą pełnić zupełnie różne funkcje. Ośrodek wymaga warunków sprzyjających zwierzętom, w tym w szczególności przestrzeni i ciszy. Tymczasem cmentarz dla zwierząt jest potrzebny w szczególności opiekunkom i opiekunom zwierząt towarzyszących, czyli ludziom, którzy w takich miejscach będą mogli wspominać swoich pozaludzkich przyjaciół – reasumuje Aleksandra Owca.
Duża cierpliwość
W trakcie prac nad artykułem natrafiliśmy na ciekawą publikację, dotyczącą grzebowisk dla zwierząt. Jej autorką jest Anna Myślińska, na co dzień zajmująca się zagadnieniami z dziedziny architektury. Przypomniała, że cmentarze dla ludzi w formie, w jakiej znamy je obecnie, zaczęły powstawać pod koniec XVIII wieku, natomiast pierwsze grzebowiska dla zwierząt utworzono zaledwie kilkadziesiąt lat później. „Godny pochówek zwierzęcia, które pełni funkcję towarzysza człowieka, nie jest nowym zjawiskiem. W Polsce pierwszy współczesny cmentarz, określany w ustawodawstwie terminem grzebowiska dla zwierząt, otwarto dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia” – pisze Myślińska.
Zauważyła, że proces powstawania grzebowiska jest długotrwały. „Wymaga dużej cierpliwości w zdobywaniu niezbędnych dokumentów, wniosków i zezwoleń. Zdarza się, że kończy się niepowodzeniem. Rozpoczyna się często uchwałą rady samorządu terytorialnego. Aby inwestycja doszła do skutku, niezbędne są między innymi badania geologiczne oraz opinie powiatowego lekarza weterynarii i inspektoratu ochrony środowiska. Poza wszystkimi procedurami, których trzeba dopełnić przed wybudowaniem obiektu, niezbędne jest także zdobycie pozwolenia na prowadzenie grzebowiska” – podsumowuje autorka.