Późna zima i wyższy wkład własny pomogły deweloperom

Długo utrzymująca się dodatnia temperatura, brak zagrożeń oraz zapowiadany wzrost wkładu własnego przyczyniły się do tego, że wraz z początkiem zimy krakowscy deweloperzy wprowadzili na rynek mieszkaniowy więcej lokali. W okresie październik-listopad liczba ta wyniosła 1873.

Od lat zauważalnym zjawiskiem jest to, że deweloperzy odnotowują trend wzrostowy w kwestii rozpoczynanych inwestycji w okresie styczeń-październik. Wyhamowanie przypadało na około trzymiesięczny okres pomiędzy listopadem a styczniem.

Kombinacja dwóch czynników

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego, eksperta portalu RynekPierwotny.pl był to czas odpoczynku od nowych inwestycji i okazja do oszacowania strategii inwestycyjnych przed kolejnym rokiem. Zauważa, jednak że w tym roku listopad okazał się miesiącem wzrostowym, a wyniki odnotowane w nim były niewiele grosze od najlepszych inwestycyjnie miesięcy letnich.

– Nie dziwi również fakt powtórki tego typu sytuacji w ostatnim miesiącu roku. Mamy tu najprawdopodobniej do czynienia z kombinacją dwóch czynników: bardzo dobrych warunków pogodowych dla szeroko pojętego budownictwa z głębokim przekonaniem deweloperów mieszkaniowych o braku realnych zagrożeń dla dalszego trwania boomu sprzedażowego na pierwotnym rynku mieszkaniowym – tłumaczy Jarosław Jędrzyński.

Ubiegły rok był udany dla deweloperów w całym kraju. W tym czasie rozpoczęto budowę około 85 tysięcy mieszkań. Wydano też blisko 100 tysięcy pozwoleń na budowę. Wyniki są lepsze od 2014 o blisko 20%.

Pomógł wyższy wkład własny

W udanej końcówce roku pomogła też informacja o wzroście wkładu własnego przy zakupie mieszkania do 15%. Na skutek tej informacji deweloperzy przyspieszyli z budową mieszkań, ponieważ pod koniec roku było wielu chętnych. Wszystko przez to, aby móc wnieść jedynie 10% jego wartości.

Jak zauważa Mikołaj Fidziński, analityk finansowy z Comperia.pl, istnieje możliwość, aby nadal wpłacić jedynie 10% wartości mieszkania, jednak tylko w sytuacji, gdy ubezpiecza się brakującą kwotę.

– Bankom zależy na minimalizowaniu ryzyka kredytowego, więc kredyty z wyższym wkładem własnym są dla nich bezpieczniejsze. Teoretycznie oczywiście przez wyższe wymogi dotyczące wkładu własnego, niektórzy kredytobiorcy mogą otrzymać niższe kredyty niż oczekiwali, aczkolwiek takiej tezy nie potwierdzają statystyki po dotychczasowych wzrostach wymogów wkładu własnego– tłumaczy.

Do kiedy potrwa dobra passa?

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, jak długo potrwa dobra passa deweloperów, jednak powinna się ona utrzymać przynajmniej przez pierwsze miesiące nowego roku. – To, co nastąpi w dalszej części roku, nieco trudniej przewidzieć. Uważamy, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest pewne wyhamowanie koniunktury na pierwotnym rynku mieszkaniowym, także Krakowa, zarówno po stronie sprzedażowej jak i inwestycyjnej deweloperów, w granicach od kilku do kilkunastu procent – podsumowuje Jarosław Jędrzyński.