Pozytywne zaskoczenie na Prądniku. Tym razem raczej się uda
Pierwsza próba bez skutku
Tym razem – przynajmniej na razie – wszystko poszło inaczej niż w 2022 roku, kiedy miasto podjęło pierwszą próbę wybudowania przystanku.
Wówczas zarezerwowano w budżecie tylko ok. 49 mln zł. Wpłynęły dwie oferty, za kwotę ok. 85 i 97 mln zł. Początkowo urzędnicy deklarowali, że szukają sposobu pozyskania brakującej części finansów, ale plan się nie powiódł i sprawa trafiła do szuflady.
Unijne dofinansowanie, które miało zostać zarezerwowane na ten cel, miasto wykorzystało na zakup nowych autobusów. Wówczas wydano pieniądze, za które miał powstać parking P&R Bronowice (który również wrócił obecnie do gry i jest już bliski rozpoczęcia prac).
Nowe podejście
W tym roku również miasto rozpisało przetarg na projekt i budowę i tym razem też ma zapewnione unijne dofinansowanie. Środowe otwarcie ofert daje nadzieję, że przy drugim podejściu sprawa doczeka się pozytywnego finału.
Zarząd Inwestycji Miejskich tym razem miał odłożoną sporą kwotę, bo aż 131 mln zł. O zamówienie stara się aż 12 firm i wszystkie z nich zmieściły się – i to z dużym zapasem – w planowanym budżecie.
Co więcej, ceny są też znacznie niższe od tych z 2022 roku. Najtańsza oferta, złożona przez firmę Skanska, opiewa na 61,2 mln zł, Primost Południe oczekuje 68,8 mln zł. Dwie kolejne oferty mieszczą się poniżej pułapu 78 mln zł. Firmy, które startowały przed trzema laty, nie znalazły się wśród najtańszych – a Strabag podniósł jeszcze lekko swoją cenę i teraz kończy stawkę z najdroższą ofertą w wysokości prawie 100 mln zł.
Co w planach?
Jak wylicza miasto, zamówienie zostało podzielone na dwa etapy i obejmuje opracowanie dokumentacji projektowej oraz wykonanie robót budowlanych.
– Zakres inwestycji przewiduje m.in. przebudowę torów linii kolejowej nr 8, budowę dwóch jednokrawędziowych peronów zewnętrznych, realizację dwóch parkingów w systemie Park&Ride, miejsc typu Kiss&Ride oraz postoju dla taksówek – wyliczają urzędnicy.
– Projekt zakłada również budowę chodników i ciągów pieszo-rowerowych, kładki dla pieszych i rowerzystów nad linią kolejową nr 95, a także systemu komunikacji pionowej obejmującego windy, schody stałe i ciągi piesze łączące poziom terenu z peronami. Dodatkowo planowana jest rozbudowa ulicy Reduta oraz przebudowa ulicy Meiera – opisuje miasto.
Wykonawca dostanie dwa lata na realizację całego zadania.
Bliżej centrum, ale…
Przystanek kolejowy stwarza zupełnie nowe możliwości dojazdu z Prądnika Czerwonego do centrum Krakowa. Przejazd do Krakowa Głównego zajmie ok. 5 minut, co jest dziś czasem zupełnie nieosiągalnym żadnym innym środkiem transportu. Nawet po doliczeniu czasu dojścia na perony, kolej będzie mogła śmiało konkurować z samochodem czy autobusem, przewożąc pasażerów bez stania w korkach, w przewidywalnym czasie.
Zadowolenie z tej zmiany psuje brak perspektyw na ułatwienia dotyczące integracji biletowej. Pasażerowie nie mogą na razie liczyć na to, że ze standardowym biletem na komunikację miejską będą mogli podróżować także koleją aglomeracyjną.
Natomiast ceny biletów metropolitalnych, które dają taką możliwość, wkrótce wzrosną. Zgodnie z środową decyzją rady miasta, wersja obowiązująca na terenie miasta podrożeje od marca ze 159 do 193 zł, a ta na wszystkie strefy ze 199 do 241 zł.