Prawie utonęła, próbując ratować psa
Właścicielka psa, która postanowiła wskoczyć do Wisły, aby wyciągnąć z wody swojego pupila, sama musiała szukać ratunku. Na jej szczęście, spacerujący na Bulwarach ludzie zauważyli 32-latkę i zawiadomili policję.
– Kobieta spacerowała wzdłuż Wisły wraz ze swoim psem. Nagle zwierzę wskoczyło do wody. Kobieta w obawie, że szczeniak może się utopić, ruszyła mu na ratunek. Udało się jej wypchnąć psa z wody, jednak sama nie potrafiła wyjść z rzeki z uwagi na bardzo wysoki brzeg – mówi posterunkowa Anna Zbroja z małopolskiej policji.
W 32-latkę w opałach zauważyli przechodnie i od razu zadzwonili na policję, która dwie minuty później podpłynęła motorówką. – Kobieta była wycieńczona, z trudem utrzymywała się na powierzchni wody. Szyba reakcja policjantów pozwoliła uniknąć tragedii. Poszkodowana została wciągnięta na łódkę – relacjonuje Zbroja.
Na miejscu udzielono jej pierwszej pomocy przedmedycznej. Policjanci zabrali również uratowanego psa. Kobieta została przewieziona do jednego z krakowskich szpitali. Jej zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.