Presja? Podobno pozytywnie napędza piłkarzy

Przed wiślakami siedem spotkań, po których chcą odetchnąć z ulgą, że utrzymali się w ekstraklasie. – Cały czas jest mocno niebezpiecznie, presja zostaje taka sama – mówi przed meczem z Rakowem Częstochowa, pierwszym w grupie spadkowej, trener Artur Skowronek.

Przy Reymonta chcą zrobić wszystko, by zapewnić sobie kolejny sezon w elicie wcześniej niż po 37. kolejce. Po podziale tabeli na grupę mistrzowską i spadkową na pierwszy ogień pójdzie Raków Częstochowa. Niedawno Biała Gwiazda zmierzyła się z beniaminkiem w sezonie zasadniczym i szczęśliwie wygrała 3:2.

– Raków stosował skuteczny pressing, do tego napędzaliśmy przeciwnika stratami – diagnozuje Artur Skowronek.

Dodaje, że jego zespół zawsze przygotowuje się do meczu tak, by mieć kontrolę nad wydarzeniami. Nie zawsze jednak plany udaje się je wcielić w życie. Tak było w niedawnym starciu z podopiecznymi Marka Papszuna.

W sobotę o godzinie 20 opiekun gospodarzy nie będzie mógł skorzystać z Tomasa Petraska, jednego z liderów Rakowa w szatni i na boisku. – To ich ostoja piłkarska i taktyczna, daje też dużo charyzmy. Jednak bez niego też jej nie zabraknie – podkreśla Skowronek.

W Bełchatowie, gdzie częstochowianie pełnią rolę gospodarza, nie zobaczymy Łukasza Burligi. Gotowy do gry jest Damian Pawłowski, duże szanse na występ od pierwszej minuty ma także Alon Turgeman. Po pauzie za kartki do dyspozycji będzie Vullnet Basha, którego w Gdyni udanie zastąpił Nicola Kuveljić.

– Wiemy, jak zagramy, ale nie wyłożę kart na stół – odpowiada trener, pytany o skład linii środkowej.

Mocno niebezpiecznie

Krakowianie od wielu miesięcy grają z nożem na gardle, po serii porażek musieli odbijać się od dna. Czy w rundzie finałowej presja będzie jeszcze większa? Skowronek przekonuje, że nie.

– Cały czas jest mocno niebezpiecznie, ale presja jest taka sama. Pozytywnie napędza piłkarzy i trenerów – uważa 38-letni trener.

Wisła ma na koncie 35 punktów, a Raków o sześć więcej. Przewaga krakowian nad strefą spadkową wynosi pięć punktów.

Kolejne obowiązki Kuby

W ostatnich meczach krakowianie zdobywali punkty dzięki dobrej postawie Jakuba Błaszczykowskiego. W czwartek, podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy, współwłaściciel klubu i kapitan drużyny został powołany na kolejne stanowisko. Zastąpił w radzie nadzorczej spółki swojego brata Dawida, który pełni funkcję prezesa. Skład RN uzupełniają pozostali większościowi udziałowcy – Tomasz Jażdżyński i Jarosław Królewski.