Prezentacja biografii Wisławy Szymborskiej [ZDJĘCIA]
\"Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej\" - prezentacja książki w Radiu Kraków
Nakładem wydawnictwa Znak ukazała się książka „Pamiątkowe rupiecie”, niezwykła biografia zmarłej przed paroma miesiącami naszej noblistki, Wisławy Szymborskiej. Sama Szymborska nie była zachwycona, kiedy się dowiedziała o tym, że Anna Bikont i Joanna Szczęsna piszą o niej książkę. Podobno unikała opowieści o swoim życiu prywatnym, uważając zwierzenia osobiste za coś niestosownego. Autorkom udało się jednak namówić ją na spotkanie, które przerodziło się w niezwykle osobistą podróż, odkrywającą nawet przed nią samą wiele zaskakujących faktów i historii rodzinnych.
W poniedziałkowy wieczór 4 czerwca w Studio im. Romany Bobrowskiej w Radiu Kraków wraz z Joanną Szczęsną, Anną Bikont, a także Ewą Lipską, Andrzejem Franaszkiem, Bronisławem Majem w towarzystwie przyjaciół Noblistki odbyła się promocja tej książki. Były wspomnienia, anegdoty jak i niezwykłe wydarzenia. Kilka utworów Noblistki zaprezentowali: Dorota Segda, Anna Radwan i Rafał Dziwisz, a oprawę muzyczną zapewnił Stanisław Radwan.
„Pamiątkowe rupiecie” są pierwszą pełną biografią Noblistki, gruntownie uzupełnioną w stosunku do wydania, które ukazało się po Nagrodzie Nobla. Autorki dopisały historię burzliwych i bujnych ostatnich piętnastu lat życia Poetki. Dotarły do wielu nieznanych dotąd szczegółów z jej życia, wzbogaciły niepublikowanymi nigdzie fotografiami.
Portret niezwykłej bohaterki tej opowieści nabrał powagi i głębi, nie tracąc przy tym swej lekkości.
Śmierć Poetki zamknęła jakiś rozdział w historii polskiej literatury. Czytając tę fascynującą biografię, pełną anegdot i wierszy, opisów podróży i przyjaźni, możemy posmakować klimatu epoki Szymborskiej. I tak między innymi dowiadujemy się, że kolekcjonowała pocztówki i kiczowate przedmioty, robiła wyklejanki, pisywała limeryki, przerażał ją telefon i tłumy ludzi, z upodobaniem oglądała \"Dynastię\".
Anna Bikont i Joanna Szczęsna przyznały też, że namówienie poetki na zwierzania było bardzo trudne, ostatecznie pomógł \"błagalny list\", który w ich sprawie napisał do Szymborskiej Jacek Kuroń.
Tomasz Cichocki [dziennikarz obywatelski]