Prezes małopolskiego związku interweniuje w PZPN. Pomoże Wiśle?
To będzie trzeci kolejny sezon, w którym fani Białej Gwiazdy nie będą mogli obejrzeć większości wyjazdowych meczów z sektora gości. Prezesi klubów pod dyktando grup kibicowskich nie wpuszczają zorganizowanych grup wiślaków, tłumacząc się remontami i zagrożeniami bezpieczeństwa, których w wielu przypadkach nie potwierdza lokalna policja. W poprzednim sezonie kibice z Krakowa zostali wpuszczeni tylko na stadiony Polonii Warszawa, Ruchu Chorzów, Kotwicy Kołobrzeg i Bruk-Betu Termaliki Nieciecza.
Dalej dodaje, że MZPN występuje w tej sprawie nie tylko w obronie członka, ale również w trosce o poszanowanie i egzekwowanie przepisów związkowych. „Nie możemy akceptować sytuacji, w której normy ustanowione przez Zarząd PZPN są ostentacyjnie ignorowane przez część klubów – także tych, które same powołują się na zasady równego traktowania. Rozumiemy, że w wyjątkowych przypadkach względy bezpieczeństwa mogą czasowo uzasadniać ograniczenia w dostępie do sektora gości. Jednak obecna praktyka wykracza daleko poza jednostkowe decyzje – przerodziła się w nieformalny bojkot, stosowany wobec całej grupy kibiców, niezależnie od ich zachowania i okoliczności danego spotkania” – podkreśla Ryt.
Prezes MZPN u progu nowego sezonu apeluje, by właśnie teraz położyć szczególny nacisk na rozwiązanie tej sprawy. Jego zdaniem to właściwy moment, by przypomnieć wszystkim uczestnikom systemu rozgrywek, że przestrzeganie uchwał i regulacji PZPN nie jest fakultatywne – stanowi fundament działania środowiska piłkarskiego.
Ryt apeluje o:
- konsekwentne egzekwowanie przepisów uchwały nr II/85, poprzez nakładanie kar na kluby naruszające obowiązki organizatora meczu wobec kibiców drużyny gości, ze szczególnym uwzględnieniem działania w warunkach recydywy;
- rozważenie nowelizacji przepisów dyscyplinarnych, celem uniemożliwienia arbitralnego i powtarzalnego odmawiania przyjęcia zorganizowanych grup kibiców bez realnych podstaw;
- regularne monitorowanie przypadków łamania przepisów i przedstawianie raportów w tym przedmiocie Zarządowi PZPN.
„Ufam, że Pana osobiste zaangażowanie oraz autorytet Polskiego Związku Piłki Nożnej doprowadzą do skutecznego i sprawiedliwego rozwiązania tej sytuacji. Zgodnie z wartościami, które od lat przyświecają polskiej piłce – nie może być tolerancji dla łamania wspólnych zasad, niezależnie od emocji czy nacisków lokalnych środowisk” – kończy dzialacz.
List można przeczytać w tym miejscu ->>>