Prezydencki separator będzie wyróżniony
Separator, na którym doszło do incydentu z udziałem prezydenckiej limuzyny, będzie oznaczony specjalnym słupkiem.
Marcin Kędryna, współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy, opublikował wczoraj e-maila, który został w środę dostarczony na adres Kancelarii Prezydenta RP. Mieszkaniec Krakowa porusza w nim sprawę separatora na ulicy Na Zjeździe, na którym we wtorek została uszkodzona prezydencka limuzyna.
Z wiadomości możemy się dowiedzieć, że separator był już uszkodzony od dwóch lat. Mężczyzna pisze o przecięciu opony w swoim samochodzie latem 2016 roku. Do e-maila dołączył również sześć zdjęć, które mają być dowodem na uszkodzenie infrastruktury drogowej.
Separator był naprawiany
Urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przekonują, że od tego czasu separator był naprawiany. Jako argument przedstawiają zdjęcie z 15 stycznia tego roku. – Separator był prosty, znajdował się na swoim miejscu – podkreśla Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZIKiT.
– Wszystkie zniszczone elementy oznakowania pionowego i urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, tuż po otrzymaniu zgłoszenia o ich uszkodzeniu, niezależnie od źródła i powodu ich uszkodzenia, zlecane są do naprawy lub w razie konieczności wymiany na nowe – mówi Pyclik.
Słupek na nieuważnych kierowców
Pracownicy miejskiej jednostki zamierzają również zamontować na stałe odblaskowy słupek na początku separatora. – Nie chcemy, aby kierowcy niszczyli infrastrukturę drogową – dodaje rzecznik ZIKiT-u. Zastąpi on tymczasowy znak postawiony po kolizji prezydenckiej limuzyny.