Prezydent Krakowa pogratulował, dzwon Zygmunta milczał

Dzwon Zygmunta miał swoim biciem uhonorować objęcie urzędu prezydenta RP przez Karola Nawrockiego. Tymczasem milczał jak zaklęty.

O tym, czy Dzwon Zygmunta ma zostać uruchomiony, decyduje kapituła katedralna na Wawelu, czyli duchowni sprawujący pieczę nad Katedrą Wawelską. W praktyce decyzję podejmuje proboszcz parafii archikatedralnej (obecnie ks. Paweł Baran), często w porozumieniu z metropolitą krakowskim (obecnie abp Marek Jędraszewski), zwłaszcza gdy wydarzenie ma rangę ogólnonarodową.

Dzwon bije tylko z okazji wyjątkowych wydarzeń. Tak miało być i teraz. Media zostały wcześniej uprzedzone, ale o umówionej godzinie nic się nie wydarzyło. W wiadomościach radiowej Trójki pojawiła się informacja, że dzwonnicy – a potrzeba ich aż 12 –  nie stawili się, aby uruchomić „Zygmunta”.

W Radiu Kraków tłumaczą to zarówno sezonem urlopowym, jak i manifestem politycznym. Do sprawy wrócimy.

Prezydent gratuluje prezydentowi

Gratulację nowemu prezydentowi złożył Aleksander Miszalski. – Gratuluję panu Karolowi Nawrockiemu objęcia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Życzę mnóstwa mądrości w pełnieniu tej odpowiedzialnej funkcji. Liczę na dobrą współpracę na rzecz rozwoju Polski i Krakowa – napisał na swoich mediach społecznościowych prezydent Krakowa.