Prezydent Krakowa z zarzutami. Chodzi o dotacje na remont kamienicy. „To absurd”
Jak przekazała nam Prokuratura Regionalna w Krakowie, zarzuty dotyczą „niezasadnego przekazywania w ramach dotacji celowych środków pieniężnych na rzecz prywatnego podmiotu w celu częściowego sfinansowania remontu oraz wyposażenia w instalacje odnawialnego źródła energii” nieruchomości. Chodzi o kamienicę w centrum Krakowa, na rogu ulic Gołębiej oraz Wiślnej.
– Zarzuty są absurdalne. Przede wszystkim to nie prezydent przyznaje dotacje na takie prace, tylko rada miasta – skomentowała na gorąco Monika Chylaszek, rzeczniczka prasowa Jacka Majchrowskiego.
Śledczym chodzi m.in. o „uzgadnianie i konsultowanie z Elżbietą K. kształtu przyszłych opinii, wydawanych w ramach swojej działalności służbowej”. Zdaniem prokuratury urzędniczki działały w ten sposób na szkodę interesu publicznego.
Janina P. odmówiła składania wyjaśnień. Pozostali podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów (za niektóre grozi nawet dziesięć lat więzienia) i złożyli wyjaśnienia. W prokuratorskim postępowaniu podejrzanych jest sześć osób.