PRL na starych fotografiach
Dla młodych ludzi głównym źródłem wiedzy o Polsce Ludowej są dzisiaj szkolne podręczniki i opowieści osób, które żyły w tamtym okresie. Muzeum PRL-u postanowiło wykorzystać inne medium – fotografię. Instytucja prezentuje aktualnie wystawę zdjęć Henryka Hermanowicza i Jerzego Szota zatytułowaną „Kadrowanie PRL-u”.
Dwa oblicza systemu
– Każdy z nas kadruje PRL, przepuszcza go przez filtry własnej wrażliwości, wiedzy historycznej, przeżyć. PRL kadrowali obaj bohaterowie wystawy, teraz w pewnym sensie skadrowaliśmy go także my, wybierając konkretne zdjęcia. I oddajemy do dalszego kadrowania widzom – mówi Ryszard Kozik, kurator wystawy. – Przede wszystkim jednak zapraszamy do rozmawiania o PRL-u, wymieniania się wrażeniami i wspomnieniami.
Prezentowane na wystawie zdjęcia przedstawiają dwie zupełnie odmienne wizje Polski Ludowej. Fotografie Henryka Hermanowicza powstawały głównie w latach 50. i 60. XX wieku w różnych częściach kraju. Stanowią one dokumentację zachodzących wówczas zmian – zarówno w krajobrazie, jak i społeczeństwie. Obok oraczy i modlących się kobiet zobaczyć można zatem robotników rekonstruujących powojenną Warszawę. Sielskie pejzaże przeplatają się ze stopniową industrializacją państwa – budową fabryk i zakładów.
Prace Jerzego Szota w nieco inny sposób ujmują temat PRL-u. W przeciwieństwie do zdjęć Hermanowicza pokazują schyłek systemu – z całą jego brzydotą. Co ciekawe, bohaterowie fotografii Szota często są pogodni mimo niesprzyjających okoliczności, w jakich przyszło im żyć. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zdjęcia te niemal nigdy nie są pozowane – to szczery obraz społeczeństwa, które potrafiło cieszyć się życiem bez względu na sytuację gospodarczą kraju.
– Codziennie wracając z pracy przechodziłem przez miasto. Zawsze miałem przy sobie aparat i zawsze fotografowałem. Scenografia na tych zdjęciach jest może brzydka, ale ludzie na nich są piękni. Wiedzieli, że ich lubię i dlatego pozwalali się fotografować – opowiada Szot.
Muzeum PRL-u zbiera fotografie
Wystawa jest elementem akcji Muzeum PRL-u, które pragnie zachęcić swoich gości do dzielenia się fotografiami i wspomnieniami z tego okresu. Wielu młodym ludziom Polska Ludowa kojarzy się jedynie z cenzurą i kolejkami w sklepach. A warto pamiętać, że czasy te pełne były pozytywów, które nie powinny odejść w zapomnienie, jak choćby moda, kuchnia czy zażyłe życie sąsiedzkie.
Jak podzielić się wspomnieniami z muzeum? – Chcemy poprosić gości naszej wystawy o wzbogacenie jej, czyli ofiarowanie nam swoich zdjęć z okresu PRL-u i towarzyszących im opowieści. Opowieści i zdjęcia mogą - na prośbę ofiarodawcy - pozostać anonimowe, chyba że chodzi o osoby publiczne, a przez to i tak rozpoznawalne – opowiada Ryszard Kozik z Muzeum PRL-u. – Zdjęcia, które otrzymamy, pozostawimy w archiwum. Za zgodą ich ofiarodawców chcemy jednak przygotować ich reprodukcje – osoba, która przyjdzie z własnym zdjęciem (i opowieścią) na wystawę, będzie z niej mogła zabrać wspomnienie innej osoby. Z ofiarowanych nam zdjęć przygotowujemy mini-ekspozycję zamykającą wystawę. Równocześnie otrzymane zdjęcia i wspomnienia zamierzamy prezentować w internecie. Będziemy również przyjmowali zgłoszenia w wersji elektronicznej – dodaje.
Wystawa „Kadrowanie PRL-u. Henryk Hermanowicz i Jerzy Szot” otwarta jest do 19 grudnia, od środy do niedzieli w godz. 10-17.