Probierz krytykuje krytykę i czeka na mecz z Zagłębiem
– W Płocku zagraliśmy bardzo słabo i za ten mecz można nas krytykować. Ale gdy krytyka jest stała, robi się śmieszna – uważa Michał Probierz, trener Cracovii.
Pasy podejmą w poniedziałek o godzinie 18 Zagłębie Lubin. Michał Probierz nieco żałuje, że jego drużyna będzie kończyć 16. kolejkę, bo przerwa na mecze reprezentacji okazała się bardzo długa. Zespół będzie czekał na kolejne spotkanie aż 16 dni.
– Zawodnicy podleczyli urazy, dostali też wolny weekend, który na tym poziomie jest rzadkością. Inaczej potraktowaliśmy reprezentantów, dzięki czemu bliżej przyjrzeliśmy się piłkarzom rezerw i juniorom – mówi szkoleniowiec.
Przyznał, że szczególnie piątkowy trening dał mu wiele do myślenia, jeżeli chodzi o zaplecze. Marzący o wielkiej karierze zawodnicy często mają problem z podaniem i przyjęciem piłki.
– Czasem trzeba schować te wszystkie paliki i nauczyć ich przyjęcia oraz podania. W prostocie jest siła – przekonuje.
Na pewno bez Siplaka
Po niedzielnych zajęciach okaże się, czy w kadrze znajdzie się Rubio, który nie grał od szóstej kolejki. Hiszpan miał zapalenie opon mózgowych, długo przebywał w szpitalu i musiał mieć czas na dojście do siebie.
– Przed i w trakcie przerwy na kadrę przeprowadziliśmy u niego bezpośrednie przygotowanie startowe. Trenował zupełnie inaczej niż inni, dwa razy dziennie. Wygląda zdecydowanie lepiej – mówi Probierz.
Szans na grę nie ma za to Michal Siplak, który w Płocku opuścił boisko w pierwszej połowie z powodu kontuzji. Sztab nie chce go wystawiać na siłę, bo wie, że w najbliższym miesiącu zespół czeka jeszcze sześć spotkań – pięć w ekstraklasie i jedno w Pucharze Polski.
Krytykować z głową
Przed dwutygodniową przerwą krakowianie nie zaprezentowali się najlepiej. Wywieźli co prawda punkt z Płocka, ale ich gra nie mogła się podobać, po raz pierwszy w tym sezonie zakończyli mecz bez gola.
– W Płocku zagraliśmy bardzo słabo i za ten mecz można nas krytykować. Jednak jak krytyka jest stała, to robi się śmieszna – zaznacza Probierz. Znów przypomniał spotkanie z Lechią Gdańsk, które wielu oceniło jako bardzo słabe, a 47-latek miał o nim zupełnie inne zdanie.
– Oceny często są takie, jak mówi lud – skwitował.
Czwarty z dziesiątym
Cracovia i Zagłębie spotkały się w pierwszej kolejce. Pasy były wówczas świeżo po odpadnięciu w eliminacjach europejskich pucharów i zremisowały na wyjeździe 1:1. W trakcie rundy jesiennej u Miedziowych zmienił się trener. Holendra Bena van Daela zastąpił Słowak Martin Sevela.
– Sevela jest bardzo dobrym trenerem, który odnosił sukcesy. Miał trudne wejście, bo przed objęciem stanowiska [zespół prowadził tymczasowy szkoleniowiec] Zagłębie wygrało 5:0 – przypomniał Probierz.
Lubinianie są mobilnym zespołem, dobrze grającym z kontrataku, mają również groźne stałe fragmenty. Drużyna spod Wawelu musi zwrócić uwagę na indywidualności: Filipa Starzyńskiego, Damiana Bohara, Sasę Żivca i Alana Czerwińskiego, którego Probierz chciał sprowadzić do Jagiellonii Białystok.
Po 15. kolejce Pasy zajmowały czwarte miejsce, a Miedziowi plasowali się poza grupą mistrzowską – na dziesiątym. Trenerzy chcą, by Cracovia pokazała, że dobrze wykorzystała ostatnie dwa tygodnie i lepiej rozwiązywała sytuacje w ataku. Między innymi nad ostatnim podaniem pracowała w listopadzie drużyna Probierza.