Problemy Wisły na obozie w Belek

W niedzielę piłkarze Tadeusza Pawłowskiego po raz pierwszy trenowali na boisku. Wiślacy zajęcia z piłkami mieli tylko dzięki uprzejmości Jagiellonii Bialystok, która pożyczyła im część swojego sprzętu.

Zawodnicy oraz sztab szkoleniowy Wisły do Belek dotarli w sobotę wieczorem. Krakowianie mieli jednak problemy z bagażami. Razem z nimi do Turcji nie doleciały między innymi piłki. A wiadomo, że piłkarz bez piłki jest jak żołnierz bez karabinu...

Na pomoc wiślakom przyszła Jagiellonia Białystok i były trener krakowian Michał Probierz, którzy także trenują w Turcji. Użyczyli rywalom z ekstraklasy części swoich piłek, dzięki czemu drużyna z ulicy Reymonta mogła w niedzielę odbyć piłkarski trening. Futbolówki Wisły mają dotrzeć do Belek w poniedziałek.

Coraz lepsza sytuacja kadrowa

Co ważne, w popołudniowych zajęciach wzięli udział wszyscy piłkarze, w tym ci, którzy ostatnio mieli problemy zdrowotne. – Musimy uzbroić się w cierpliwość. Uważam, że lepiej wprowadzić zawodnika, gdy ten jest w pełni zdrowy i czuje psychicznie, że może już grać. Na pewno we wtorek na boisko wyjdzie Boguski, być może Brożek. Na 45 minut gotowy powinien być Zdenek Ondraszek. Tak naprawdę ciężko mówić w jego przypadku o urazie. To była kwestia przeciążenia. Już w poniedziałek powinien być gotowy do treningu w stu procentach – zapewnia w klubowych mediach szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

W meczach kontrolnych na Riwierze Tureckiej Wisła zmierzy się kolejno z Ferencvarosem Budapeszt (26.01), Botewem Płowdiw (28.01) i Hajdukiem Split (31.01).