Problemy z grillowaniem w Krakowie. Jedni się relaksują, inni mają kłopoty

Sezon letni to idealna okazja do grillowania. W Krakowie można to zrobić w dwóch legalnych strefach. Niestety jedna z nich przysparza okolicznym mieszkańcom coraz więcej problemów. Tymczasem krakowianie zgodnie podkreślają, że takich stref w Krakowie powinno być znacznie więcej.

Mieszkańcy osiedli sąsiadujących z parkiem Krowoderskim powiedzieli stanowcze – nie – dalszemu funkcjonowaniu strefy legalnego grillowania w parku. W petycji, którą przygotowali w tej sprawie, domagają się jej natychmiastowego zamknięcia. – Ta przestrzeń, która miała służyć jako miejsce wspólnego wypoczynku, relaksu i oddechu od miejskiego zgiełku, w coraz większym stopniu staje się źródłem poważnych uciążliwości oraz realnego zagrożenia – zarówno dla mieszkańców, jak i dla przyrody – zaznaczają.

Wśród argumentów za zamknięciem strefy wskazują na: zaśmiecanie, spożywanie alkoholu, uciążliwe posiedzenia do późnych godzin wieczornych, nieustanne poszerzanie się strefy, zanieczyszczenie powietrza, szkody w przyrodzie i zagrożenie pożarowe. – Grillowanie coraz częściej przeradza się w rozpalanie ognisk, co stanowi realne zagrożenie pożarowe, szczególnie w okresach suszy. Zdarza się, że dzieci – pozostawione bez nadzoru dorosłych – bawią się ogniem, podpalają patyki, rzucają je wokół strefy grillowej i nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie stwarzają – tłumaczą autorzy petycji.

Dalej mieszkańcy dodają, że 6 lipca doszło tam do niebezpiecznego incydentu. – W późnych godzinach wieczornych w okolicy kącika grillowego doszło do podpalenia, które wymagało interwencji straży pożarnej. Spłonęła skrzynia. Tym razem odbyło się bez tragedii, ale co będzie dalej? – pytają. Mieszkańcy domagają się natychmiastowej likwidacji kącika grillowego w parku Krowoderskim, wprowadzenia całkowitego zakazu grillowania na terenie całego parku, a także przywrócenia tej przestrzeni mieszkańcom jako spokojnej, bezpiecznej i wolnej od dymu. – Oczekujemy pilnej interwencji władz miasta oraz konkretnych działań adekwatnych do skali i powagi problemu – podsumowują.

Rada Dzielnicy IV zabiera głos

Problematyczna strefa do legalnego grillowania w parku Krowoderskim zaniepokoiła również Radę Dzielnicy IV Prądnik Biały. Lokalni samorządowcy w odpowiedzi na liczne skargi mieszkańców przygotowali w tej sprawie uchwałę, w której wnioskują o likwidację strefy grillowej na terenie parku. – W ostatnim czasie znacząco wzrosło natężenie użytkowania tej przestrzeni, co przekłada się na poważne uciążliwości dla lokalnej społeczności – zwłaszcza dla mieszkańców bloków przylegających do parku, w szczególności od strony ul. Palacha – tłumaczą radni dzielnicy.

W uchwale wskazano też na najczęstsze problemy, które generuje strefa grillowa: intensywny dym, nieprzyjemne zapachy, zaśmiecanie, załatwianie potrzeb fizjologicznych nieopodal balkonów, hałas i zakłócanie ciszy, nieprzestrzeganie zasad korzystanie ze strefy grillowej i coraz częstsze rozpalanie ognia poza nią – w okolicznych zieleńcach. – Park Krowoderski jest jednym z nielicznych, większych terenów zielonych w tej części dzielnicy, pełniącym ważną funkcję rekreacyjną, wypoczynkową i społeczną. Coraz więcej mieszkańców, w tym rodziny z dziećmi, osoby starsze czy użytkownicy ścieżek spacerowych sygnalizuje, że obecność strefy grillowej ogranicza ich możliwość korzystania z parku w sposób spokojny i bezpieczny – wyjaśnia Rada Dzielnicy IV Prądnik Biały jednocześnie tłumacząc, że decyzja ta ma na celu poprawę jakości życia mieszkańców oraz przywrócenie parkowi jego podstawowego charakteru – otwartej, zielonej przestrzeni dostępnej i przyjaznej wszystkim.

Problemy w parku Krowoderskim

– Sytuacja jest nam znana i jesteśmy w kontakcie ze strażą miejską w kwestii wzmożenia w tym rejonie patroli. Trafiło do nas pismo z Rady Dzielnicy podnoszące kwestię likwidacji strefy grillowej – tłumaczy Aleksandra Mikolaszek z Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie. Jednocześnie przypomina też, że strefa do legalnego grillowania w parku Krowoderskim powstała w ramach budżetu obywatelskiego – czyli z inicjatywy mieszkańców. Co więcej, znajduje się tam stała toaleta, a w okresie letnim dostawiona jest również dodatkowa toaleta przenośna. – Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty sytuacji, przed kolejnym sezonem podjęte zostaną decyzje w sprawie funkcjonowania strefy – podsumowuje urzędniczka.

Tu można legalnie grillować

Jak przypomina Aleksandra Mikolaszek, aktualnie na terenach zarządzanych przez miejską jednostkę wyznaczone są dwa miejsca do grillowania – w parku Zakrzówek i w parku Krowoderskim. – Obie te lokalizacje wyposażone są w odpowiednią infrastrukturę, taką jak chociażby kosze na popiół – wyjaśnia i zapewnia, że miejsca te utrzymywane są na bieżąco, a ich funkcjonowanie podlega regulaminom. Łamanie regulaminu może być weryfikowane przez służby porządkowe. – Ponadto ZZM wyznaczył jeszcze dwa miejsca na legalne ognisko w krakowskich lasach. Są to Las Witkowicki oraz Las Mogilski. Cieszą się one dużą popularnością, a organizacja ogniska w wyznaczonych tam miejsca podlega ściśle określonej procedurze – tłumaczy Mikolaszek.

„Mogą ustalać swoje zasady”

– Co do zasady grillowanie w Krakowie przy użyciu lekkich rusztów-grilli nie jest zakazane. Należy jednak pamiętać, że zarządcy terenów, administracje budynków, spółdzielnie mieszkaniowe, czy wspólnoty mogą ustalać swoje zasady – wylicza Aleksandra Mikolaszek. Dalej zaznacza też, że osoby które zakłócają spokój i porządek publiczny, spożywają alkohol w miejscu zabronionym, śmiecą, zanieczyszczają teren, niszczą zieleń czy też naruszają przepisy uchwały antysmogowej (mandaty do 500 zł) – muszą się liczyć z interwencją strażników miejskich.

Miejsc do grillowania powinno być więcej?

Radny miejski Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) za pośrednictwem ankiety w mediach społecznościowych zapytał mieszkańców miasta, czy ich zdaniem w Krakowie powinno zostać wyznaczonych więcej stref do legalnego grillowania. Głos w tej sprawie zabrało nieco ponad 1300 osób. Blisko 1200 opowiedziało się za tym, że w mieście brakuje tego typu miejsc. Z kolei nieco ponad 100 ankietowanych wskazało, że dwa legalne miejsca do grillowania, które aktualnie funkcjonują – wystarczą.

Za rozszerzeniem strefy grillowej opowiedział się również chociażby Łukasz Puła, krakowski działacz społeczny. – Oczywiście, że są potrzebne, ale ważne jest aby powstawały w odpowiednich miejscach, a nie tak jak w parku Krowoderskim, gdzie strefa jest wyznaczona pod oknami mieszkańców – wyjaśniał. Jednocześnie Puła zachęcał też do podpisania wcześniej wspomnianej petycji.

Dalej mieszkańcy miasta wskazali, że takie strefy powinny powstać chociażby na Bagrach, czy też w okolicy Stawu Płaszowskiego lub Zalewu Nowohuckiego. Jednocześnie mieszkańcy zaznaczyli, że każda z takich stref powinna znajdować się w miejscu, gdzie nie będzie zakłócała odpoczynku innych osób i codziennego życia na pobliskich osiedlach.