Próchniejący kolos zagraża mieszkańcom. Koniec wielkiej topoli na Grzegórzkach
Ukryte zagrożenie
Topola przy ul. Bobrowskiego 16 to prawdziwy gigant, którego obwód pnia wynosi aż 377 centymetrów. Niestety, potężne rozmiary idą w parze z postępującym procesem chorobowym, który stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla otoczenia.
Specjaliści przeprowadzili szczegółowe badanie drzewa przy użyciu profesjonalnej sondy arborystycznej. Wyniki okazały się alarmujące. W odziomku pnia oraz na nabiegach korzeniowych (w północnej części drzewa) ujawniono głębokie ubytki próchnicze z tzw. miękką zgnilizną. Wykazano też, że martwica i rozkład drewna sięgają w głąb pnia na głębokość powyżej 60 centymetrów. Co więcej, wewnątrz tych ubytków znaleziono wyraźne ślady żerowania owadów.
Grzyby i martwica pnia
To jednak nie koniec problemów z drzewem. Od północnej strony topoli – na odcinku od nasady przewodnika aż do wysokości około 2 metrów – wykształcił się powierzchowny, podłużny ubytek wykazujący ewidentne symptomy martwicy.
Z kolei w dolnych fragmentach pnia, po stronie południowej i zachodniej, eksperci zlokalizowali rozwinięte owocniki grzybów. Najgorsza sytuacja panuje od strony zachodniej, gdzie stwierdzono skrajnie zaawansowany rozkład tkanki drzewnej.
Tak poważne naruszenie struktury pnia i korzeni oznaczają, że potężne drzewo nie jest stabilne i zagraża bezpieczeństwu. Aby zrekompensować stratę w miejskim ekosystemie, w zamian za wyciętego kolosa Zarząd Zieleni Miejskiej wykona trzy nasadzenia zastępcze.