Prof. Stanisław Mazur o metrze: ruszymy w 2030 roku

15 miliardów, 29 kilometrów, 29 stacji – tak w liczbach ma wyglądać krakowskie metro. Wiceprezydent Stanisław Mazur zdradza plany miasta i zakładane terminy rozpoczęcia inwestycji.

Patryk Salamon, LoveKraków.pl: Panie prezydencie, jak ma wyglądać nowa linia metra?

Tak jak prezentowaliśmy na konferencji, linia rozpoczynać się będzie od Nowej Huty, a jej stacja końcowa znajdzie się w Opatkowicach, z otwarciem na stację kolejową. Planujemy, że pierwsza linia będzie miała 29 kilometrów i 29 przystanków.

To oznacza, że przystanki będą rozmieszczone średnio co kilometr?

Tak. I elementem nowości jest to, że mamy wstępne porozumienie z wojewódzką konserwator zabytków dotyczące możliwości zlokalizowania przystanków w okolicach Kleparza. Zważywszy na intensywność ruchu komunikacyjnego w tym obszarze, myślę że to jest bardzo dobra informacja dla mieszkańców.

Nie spodziewa się Pan, że przystanki rozmieszczone tak gęsto spowolnią czas przejazdu?

To zawsze jest kompromis pomiędzy dostępnością a czasem przejazdu. Uważamy, że to jest rozsądne rozwiązanie. Takie decyzje są wynikiem analiz, które prowadziliśmy, ale też zapytań do innych miast, jak to organizują. W niektórych przypadkach odległości wynosiły nawet 900 metrów. W Krakowie to około kilometra. Kiedy rozpoczniemy prace nad dokumentacją techniczną, mogą nastąpić korekty, ale nie zakładam, żeby były one bardzo istotne.

Metro
Metro

Zadam fundamentalne pytanie: kiedy może rozpocząć się budowa?

Istotne jest to, że aby mieszkańcy mogli korzystać z tej 29-kilometrowej linii, jej całość musi zostać zrealizowana. Do tej pory koncentrowaliśmy się na 6 kilometrach, z których wiemy, że 3 i tak nie były wykorzystane. Więc dalej ta sprawa jest procedowana, ale jest nieco w tle.

Teraz chcemy ubiegać się o decyzję środowiskową i pozwolenie na całą linię. Zakładamy, że w tym roku rozpiszemy przetarg na wybór dużej międzynarodowej firmy, która doradzałaby przy przygotowaniu dokumentacji przetargowej. Chodzi o podmiot, a być może konsorcjum, które zajmie się decyzją środowiskową i dokumentacją pozwolenia na budowę.

Zakładamy, że ten proces będzie realizowany w taki sposób, aby w 2030 roku rozpocząć prace. Na realizację projektu przeznaczamy pięć lat. Dlaczego pięć? To doświadczenia Tuluzy, która niedawno budowała linię metra o podobnej wielkości właśnie przez pięć lat. Zakładamy więc, że i my zmieścimy się w podobnych ramach czasowych.

Metro
Metro
Adobe

A jak wygląda finansowanie?

W tej chwili jest ono przedmiotem odrębnych analiz, ale można już zarysować wstępny model. Mówimy o finansowaniu na poziomie 14–15 miliardów złotych. Wydaje nam się, że jest to realistyczna, wręcz nieco zawyżona cena, co daje pewien naddatek.

Zasadniczo struktura finansowania jest taka, że wzorem innych miast europejskich nie chcielibyśmy, aby z budżetu miasta pochodziło więcej niż 12–15 proc. środków. Około 45–50 proc. stanowiłyby środki publiczne, rozumiane dwojako: budżetowe i europejskie. Co bardzo istotne, są to też środki, które znalazły się w strategii rozwoju państwa.