Prokuratura: „pies sam wsiadł na wyciąg”. Obrońcy zwierząt oburzeni

Pies samotnie podróżujący wyciągiem na Polanę Szymoszkową spadł z krzesełka, doznając m.in. stłuczenia płuc. Kilka dni później nastąpił jego zgon. Zakopiańscy śledczy umorzyli postępowanie w tej sprawie. Obrońcy zwierząt m.in. z Krakowa zapowiadają, że złożą zażalenie.

Ostatnie wydarzenia na Polanie Szymoszkowej wywołały wiele emocji. Świadkowie relacjonowali, że ktoś wsadził małego psiaka na jedno z krzesełek kolejki linowej. W mediach społecznościowych pojawił się filmik, na którym widać jadący w górę wyciąg. Faktycznie, na jednym z krzesełek można dostrzec samotnie podróżującego czworonoga. W pewnym momencie pies patrzy w dół, wygląda to tak, jakby przymierzał się do skoku. Na nagraniu widać moment, kiedy zwierzę spada z krzesełka. Słychać pisk psa, najprawdopodobniej śmiertelnie przerażonego całą sytuacją. Na filmie nie widać, jak zwierzę upada.

Wskazuje, że zwierzęta nie mogą być przewożone kolejką, którą samotnie podróżował pies. – Regulamin Ośrodka jest w tej sprawie jednoznaczny i w punkcie 5 głosi: „Psy można wprowadzać na teren Ośrodka Narciarskiego Polana Szymoszkowa pod warunkiem stałego nadzoru, a także pod warunkiem stosowania krótkiej smyczy oraz kagańca. Zakazane jest wprowadzanie zwierząt na obszar tras narciarskich, w tym kolei krzesełkowej.” Mamy więc do czynienia z oczywistym złamaniem regulaminu – dodaje prezes krakowskiego stowarzyszenia.

W tej sprawie pytania wysłaliśmy do Ośrodka Szymoszkowa. Gdy otrzymamy odpowiedzi, opublikujemy je. Natomiast końcem lipca przedstawiciele ośrodka skomentowali całą sytuację dla Radia Kraków. – W tej chwili prowadzimy wewnętrzne dochodzenie, rozmawiamy z pracownikami, sprawdzamy kamery. Trzeba to dokładnie sprawdzić. Dopiero wtedy ocenimy, czy były jakieś zaniedbania z naszej strony i czy będą konsekwencje – powiedział wówczas Jan Walkosz-Jambor, prezes spółki Dorado, która zarządza ośrodkiem.

Zdaniem Agnieszki Wypych do tragedii dopuścił właściciel psa. Przekonuje, że powinien otrzymać sądowy zakaz posiadania zwierząt – do końca życia.

Zażalenie na decyzję prokuratury złożyła już Fundacja Viva.