Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie znieważenia Jarosława Kaczyńskiego
Prokuratura Okręgowa w Krakowie, wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie znieważenia Jarosława Kaczyńskiego, które miały mieć miejsce 18 grudnia 2016 r., a także powtarzać się w marcu, kwietniu, maju i czerwcu ubiegłego roku w okolicach Wzgórza Wawelskiego w Krakowie.
Wizyty prezesa PiS na Wawelu miały charakter prywatny
W toku postępowania prokuratorzy rozpatrywali przebieg zdarzeń pod kątem popełnienia przestępstwa w stosunku do osób fizycznych, pełniących funkcję publiczną, podczas i w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych, jak również czynów zabronionych na terenie Wzgórza Wawelskiego. Przypominamy, że Jarosław Kaczyński przyjechał do Krakowa, aby odwiedzić groby Lecha i Marii Kaczyńskich. W tym czasie pod zamkiem zgromadziła się grupa protestujących, która krzycząc i wyświetlając na murach zamku hasła: „hańba”, „Wawel królów nie prezesów”, miała znieważyć prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Na podstawie zeznań świadków, nadesłanych z Kancelarii Sejmu oraz uzyskanych od Dyrektora Zamku Królewskiego na Wawelu i Parafii Archikatedralnej na Wawelu dokumentów, ustalono, że wizyty Jarosława Kaczyńskiego w katedrze na Wawelu w Krakowie miały charakter prywatny. Tym samym postępowanie w zakresie publicznego znieważenia funkcjonariuszy umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego. Pozostałe osoby uczestniczące w protestach nie zostały zidentyfikowane, pomimo szczegółowych analiz zapisów wideo, co również wiązało się z umorzeniem sprawy. Natomiast postępowanie wszczęte wobec Franciszka Ch, zostało zakończone, z uwagi na fakt, że mężczyzna zmarł w lipcu ubiegłego roku.
Protestujący nie użyli siły
Prokuratorzy rozpatrywali przebieg protestów także pod względem blokowania wjazdu, a także wyjazdu z Wawelu. Jak ustalono, osoby zgromadzone pod Zamkiem Królewski, nie używały przemocy fizycznej, czy też gróźb.
Analizie podlegały również zachowania, polegające na domniemany wymuszeniu na Jarosławie Kaczyńskim zaniechania wjazdu a następnie wyjazdu z Wawelu poprzez blokowanie przejazdu drogą publiczną. Jak ustalono, osoby zgromadzone pod Zamkiem Królewskim, nie użyły przemocy fizycznej lub gróźb bezprawnych w celu blokowania przejazdów samochodów. Ich zachowanie polegało bowiem na stosowaniu tzw. biernego oporu. W ocenie prokuratora nie możemy mówić o znamionach przestępstwa.
Postanowienie Prokuratury Okręgowej w Krakowie nie jest prawomocne.