Protest przeciw S7. Prezydent Krakowa sprzeciwia się rządowej inwestycji
Protest przed GDDKiA. Prezydent: „Miasto jasno protestuje”
W poniedziałek przed siedzibą krakowskiego oddziału GDDKiA przy ul. Mogilskiej odbył się protest mieszkańców i samorządowców w sprawie planowanego przebiegu drogi S7 Kraków-Myślenice.
W wydarzeniu uczestniczył prezydent Krakowa i jednocześnie przewodniczący małopolskiej Koalicji Obywatelskiej Aleksander Miszalski, który podkreślił, że miasto konsekwentnie sprzeciwia się zaprezentowanym wariantom trasy.
– Jasno i wyraźnie protestujemy wobec tych wariantów, zgłaszając rzeczowe argumenty – powiedział Miszalski.
Jak dodał, zespół zadaniowy ds. S7 analizuje przebieg tras, zbiera uwagi mieszkańców i przygotowuje kolejne wystąpienia do GDDKiA oraz ministerstw infrastruktury i zdrowia.
Prezydent zaznaczył, że szczególnie istotna jest sytuacja dzielnicy Swoszowice. – To zielona, sypialniana część Krakowa, uzdrowisko. Miejsce, które nie powinno być rozcinane żadną drogą – mówił.
„Nie spoczniemy, dopóki nie osiągniemy sukcesu”
Podczas protestu prezydent podkreślał, że miasto będzie kontynuowało działania aż do zmiany obecnych propozycji GDDKiA. – Ten zespół nie spocznie, dopóki nie osiągniemy sukcesu, w tym sensie, że ministerstwo i dyrekcja wycofają się z tych planów – podkreślił.
Miszalski wskazywał, że liczył na „pewną refleksję” po komentarzach rządowych polityków, lecz do tej pory nie zapadły żadne decyzje dotyczące wstrzymania prac nad kontrowersyjnym wariantem. Zapowiedział kontynuację działań protestacyjnych i dalsze pisma kierowane do instytucji odpowiedzialnych za inwestycję.
W czasie wypowiedzi prezydenta część protestujących skandowała: „Dość obietnic! Pora działać!”.
Pytania o polityczne kulisy. „Różnica zdań w koalicji może się zdarzyć”
Na proteście pojawili się także przedstawiciele ugrupowań wchodzących w skład rządzącej koalicji. Pytany o to prezydent mówił, że różnice stanowisk co do przebiegu S7 są naturalne.
Zaznaczył, że jako prezydent miasta ma obowiązek reagować na decyzje, które – w ocenie samorządu – są niekorzystne dla Krakowa. – My jako krakowianie protestujemy, bo ten wariant jest po prostu szkodliwy dla miasta – dodał.
Liczą na reakcję rządu
Protestujący pytali również o stanowisko rządu. Miszalski wskazał, że premier Donald Tusk oraz wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz komentowali publicznie tę sprawę.
– Skoro premier powiedział, że to absurd, a wicepremier, że ten wariant mu się nie podoba, mamy nadzieję, że przyjdzie refleksja – mówił.
Podkreślił, że wciąż możliwe jest rozważenie alternatywnych przebiegów, w tym wariantów zachodnich, wschodnich lub poprowadzenia trasy po obecnym śladzie Zakopianki. – Takie rozwiązania cały czas są w drzewie wariantów, choć nikt ich nie analizował – zauważył.
„Jestem w kontakcie z premierem i ministrem”
Prezydent zapewnił, że na bieżąco informuje rząd o sytuacji. – Jestem w kontakcie z panem premierem i panem ministrem. Informuję ich, jaka jest sytuacja. Myślę, że nastąpiła refleksja, ale nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca – podkreślił.