Protesty referendalne w sądzie. Znamy termin rozprawy
Istotny wpływ na wynik
Każdy uprawniony do udziału w referendum mieszkaniec miał prawo złożyć do sądu protest wyborczy w ciągu siedmiu dni od momentu podania wyniku do publicznej wiadomości.
We wtorek 9 czerwca krakowski sąd przekazał naszej Redakcji, że ostatecznie wpłynęły cztery takie protesty.
– Trzy zostały wniesione przez osoby fizyczne, a czwarty przez prezesa jednej z fundacji – poinformował sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Krakowie.
– Spośród protestów wniesionych przez osoby fizyczne, dwa są wniesione indywidualnie, a jeden przez grupę piętnastu osób. W dwóch sprawach trwa jeszcze weryfikacja, czy protesty zostały wniesione w terminie i czy nie są dotknięte brakami formalnymi – dodał.
W jednym przypadku do wnoszącego protest skierowano wezwanie do usunięcia braków formalnych.
– W przypadku jednego indywidualnego protestu, o którym od kilku dni stosunkowo szeroko wspominają media, wyznaczona została rozprawa na 17 czerwca – przekazał sędzia Zgud.
Chodzi o protest, który przygotował m.in. Edward Nowak: mieszkaniec Krakowa, opozycjonista z czasów PRL-u.
Jego zdaniem podczas minionej ciszy referendalnej łamane było prawo.
Wskazywał, że dopuszczali się tego m.in. politycy, którzy byli zainteresowani zmianą władzy w Krakowie.
Złamano ciszę wyborczą?
Dwa protesty dotyczą naruszenia ciszy referendalnej w dniach 23 oraz 24 maja i obejmują szeroki materiał dowodowy.
– Jeden z protestów dotyczy braku opieczętowania kart w referendum w przedmiocie odwołania Rady Miasta Krakowa. Kolejny dotyczy ogólnie ważności przeprowadzonego referendum – dodał sędzia.
To właśnie ten ostatni protest został wniesiony przez prezesa wspomnianej fundacji, której pełna nazwa brzmi:
Fundacja Ekokultury i Ekotechnologii, Ekomedycyny oraz Nowego Kwantowo-Infodynamicznego Paradygmatu Nauki XXI wieku „Katharsis-Ekotest” im. prof. Henryka Skolimowskiego, ks. prof. Włodzimierza Sedlaka, prof. Romana Ingardena i Jerzego Grotowskiego.