„Przebiśniegi” znikną z terenów zielonych w Łagiewnikach

Nasza czytelniczka od pół roku mieszka w Łagiewnikach. Razem z psem i rodziną spaceruje po pobliskich terenach zielonych. Jest tylko jeden problem. – Oprócz szkieł, drutów i różnych metali, zagajniki są również zasypane oponami, częściami samochodów, monitorami komputerów, różnego rodzaju plastikami, zabawkami i pieluchami. To tylko niektóre „przebiśniegi”, które ukazują się między bezlistnymi jeszcze drzewkami i krzewami w mojej okolicy – pisze.

Teren, o którym mowa, rozciąga się od ul. Fredry do ul. Turowicza. – To, co musimy oglądać, przechodzi ludzkie pojęcie i budzi obrzydzenie, co więcej zagraża życiu i zdrowiu mojego psa, który bardzo lubi przeczesywać zarośla i zagajniki w tym obszarze – pisze pani Ewelina. Z zagajnikami sąsiaduje plac zabaw, obok znajduje się jeszcze boisko do siatkówki i koszykówki.

– Proszę sobie wyobrazić, że takiemu dziecku ucieka piłka między drzewa i wbiega ono na te rozbite szkła, między opony i pampersy wyrzucone tam przez „życzliwych” sąsiadów z okolicy, którzy czują się bezkarni – zauważa mieszkanka ul. Fredry. Jaka jest przyczyna tego, że śmieci zalegają ziemię? Pani Ewelina wskazuje na brak koszy. I po prostu nieposprzątanie terenu.

Śmieci szybko znikną

Obszar, o którym pisze mieszkanka Łagiewnik, należy do miasta, dlatego można liczyć na interwencję odpowiednich służb. – Posprzątamy teren. Możliwe, że jeszcze dzisiaj – deklaruje Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Jak dodaje przedstawiciel miejskiej jednostki, stałym utrzymaniem objęte są ulice, chodniki i place miejskie, lecz nie tego typu tereny. – Dlatego należy zgłaszać do nas takie sprawy na adres: interwencja24h@mpo.krakow.pl. Można przesyłać zdjęcia i nasi pracownicy zajmą się problemem – tłumaczy Odorczuk.

Jeśli zaś chodzi o kosze na śmieci, to do końca tego roku ma się ich pojawić dwa razy więcej. Władze miasta zaplanowały, że w 2016 roku na terenie miasta będzie ich około 9 tysięcy. W Wiedniu, który jest dwa razy większy niż Kraków, jest ich 18 tysięcy.

Śmieci mogą zniknąć, ale potrzebne jest jeszcze uporządkowanie zieleni. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu twierdzi, że prowadzona jest wizja lokalna, po której nastąpi określenie zakresu prac możliwych do wykonania. – Wykonanie prac będzie uzależnione od posiadanych środków finansowych – dodaje jednak Michał Pyclik, rzecznik prasowy ZIKiT-u.