Przedszkole za grosz?
Radni Platformy Obywatelskiej zamierzają zredukować opłatę za przedszkole. Samorządowcy chcą obniżki opłat, ze złotówki nawet do jednego grosza. Przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że to populistyczna zagrywka partii Donalda Tuska. Projekt ws. niższego czesnego prawdopodobnie nie uzyska akceptacji magistrackich urzędników, którzy przekonują, że do całego systemu muszą dokładać trzy miliony złotych.
Od września bieżącego roku każda godzina przebywania dziecka w przedszkolu powyżej piątej może kosztować maksymalnie złotówkę. Nowelizacja ustawy o systemie oświaty spowodowała, że przedszkola nie będą mogły podwyższać opłat za dodatkowe godziny. Krakowscy politycy chcą iść jeszcze dalej i wprowadzić maksymalnie niskie stawki.
PO: jeden albo 50 groszy opłaty
Podczas ostatniego posiedzenia klubu Platformy Obywatelskiej, radna Marta Patena zgłosiła postulat, aby obniżyć opłaty za każdą dodatkową godzinę pobytu dziecka w przedszkolu. Samorządowcy twierdzą, że Urząd Miasta Krakowa zarabia na rodzicach dzieci uczęszczających do placówek przedszkolnych. – Miasto dostało większą dotację niż wydaje na utrzymanie opieki przedszkolnej – mówi Dominik Jaśkowiec, radny PO.
W przygotowanej przez przewodniczącą Komisji Edukacji RMK prezentacji, Marta Patena pokazuje wyliczenia, z których wynika, że w budżecie widnieje nadwyżka pieniężna. Według radnej, Wydział Edukacji zatrudniając około 145 nowych przedszkolanek na wynagrodzenia dla nich będzie wydawać ponad 4,5 mln złotych. Urzędnicy Jacka Majchrowskiego oszacowali, że potrzebują 9,5 mln złotych.
Politycy Platformy przekonują, że można bez żadnego uszczerbku zmniejszyć czesne. Chcą obniżyć stawki do 50 groszy. Radny Jaśkowiec idzie dalej i mówi, że może to być nawet symboliczny grosz. Radni swój pomysł chcą skonsultować z prawnikami. – Musimy przeanalizować to od strony prawnej – mówi Jaśkowiec. Najwięcej wątpliwości budzi postulat wprowadzenia zerowej stawki za dodatkowe godziny opieki nad dziećmi.
PiS: to populizm
Wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji Rady Miasta Krakowa, Barbara Nowak zwraca uwagę na to, że sama nowelizacja ustawy, dzięki której opłaty za pobyt dziecka nie mogą być wyższe niż złotówką, to bubel. – Pomysł Platformy to szukanie popularności – mówi Nowak i dodaje, że to: – Wyrafinowana forma populizmu. Obniżką opłat chcą kupić społeczeństwo.
Wieloletnia dyrektor szkoły w Krakowie, a teraz polityk PiS twierdzi, że największy problem związany z wprowadzeniem nowej ustawy w życie to brak zajęć dodatkowych w przedszkolach. – Pora poważnie podejść do edukacji. Gmina powinna zapewnić dobrej jakości zajęcia fakultatywne, jak np. język angielski – stwierdza Barbara Nowak.