Przegląd prasy, 15 maja: Ten niż może podtopić Małopolskę
Dzisiejsze wydania lokalnych dzienników poruszają temat zagrożenia powodziowego, jakie wisi nad Małopolską. Poza tematem podtopień, gazety piszą o nowych halach EXPO, „Dziennik Polski” porusza kwestię monitoringu wizyjnego w mieście, a „Gazeta Krakowska” zastanawia się, czy w Krakowie potrzeba więcej ścieżek rowerowych.
DZIENNIK POLSKI
„Niż "Yvette" może podtopić Małopolskę”
Władze zapewniają, że nasz region jest lepiej przygotowany na wielką wodę niż przed czterema laty. Ale na inwestycje przeciwpowodziowe ciągle czekamy. Synoptycy ostrzegają, że w ciągu 36 godzin w Małopolsce może spaść nawet ponad 100 mm wody, czyli 100 litrów na metr kwadratowy. W nocy z południa Europy nadciągnął nad Polskę niebezpieczny niż ,,Yvette". Według meteorologów opady najbardziej zagrożą południowo-wschodniej części kraju. - Prawdopodobnie najwięcej deszczu spadnie na Małopolskę - mówi Romuald Kaseja, dyżurny synoptyk Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych IMiGW w Krakowie. Sytuacja jest na tyle poważna, że IMGW wydało ostrzeżenia hydrologiczne 3. stopnia. Mówią one o możliwości przekroczenia stanów alarmowych na rzekach. - Oznacza to, że może dojść do lokalnych podtopień. Gorzej będzie, jeśli ulewy potrwają dłużej niż dwa dni - mówi Przemysław Plewa, dyżurny synoptyk hydrolog z Biura Prognoz Hydrologicznych w IMiGW Kraków.”
Na imprezach w nowych halach EXPO zmieszczą się tysiące gości
„Centrum targowo-wystawiennicze EXPO Kraków - oficjalnie otwarte. To największy tego typu obiekt w południowej Polsce. Tylko do końca tego roku zaplanowano już trzydzieści targów i kongresów. Przygotowania do rozpoczęcia inwestycji trwały 4,5 roku, sama budowa zaledwie 228 dni. Koszt całego przedsięwzięcia to niemal 70 mln złotych. Efekt? Dwie hale targowe "Wisła" i "Dunaj' o łącznej powierzchni 9 tysięcy metrów kwadratowych. (…) Jeszcze przed oficjalnym otwarciem na terenie obiektu zostały zorganizowane trzy imprezy, a terminy na 30 kolejnych wydarzeń są zarezerwowane do końca tego roku. Jaką zatem rolę ma odgrywać nowe centrum? - Nie chcemy być drugim Frankfurtem - twierdzi Paweł Nikliński, wiceprezes Targów w Krakowie. - Tam funkcjonuje obiekt, w którym organizowane są imprezy o randze światowej. My chcemy być liderem targów czy kongresów o charakterze regionalnym.”
Policja chce kamer, a straż miejska ma wątpliwości
„Krakowskie służby mundurowe nie są zgodne co do przyszłości monitoringu. Jedną z kluczowych kwestii jest to, kto miałby zarządzać Centrum Bezpieczeństwa Miasta . Nawet 40 mln zł ma kosztować rozbudowa systemu monitoringu w Krakowie. O losach inwestycji zdecydują mieszkańcy w referendum, które odbędzie się 25 maja. Do poparcia tego zdania przekonują radni miejscy z PO oraz policja. - Jeśli mieszkańcy powiedzą "tak" dla monitoringu, to będzie wielki sukces. Zyskamy dodatkowe narzędzie, które pozwoli zwiększyć poczucie bezpieczeństwa w Krakowie - przekonuje nadinspektor Mariusz Dąbek, małopolski wojewódzki komendant policji. Przyznaje jednak wprost, że nie jest w stanie określić, jak wiele kamer należy zainstalować w mieście. (…) Co ciekawe, choć dzisiaj nieznane są jakiekolwiek szczegóły inwestycji, a w Polsce mamy monitoringową wolnoamerykankę w kwestii działania kamer, krakowska policja deklaruje chęć do obsługi systemu. (…) Z większym dystansem do pomysłu szybkiej rozbudowy monitoringu podchodzi straż miejska. - Modernizacja monitoringu jest potrzebna, ale najpierw należałoby odpowiedzieć na pytanie, jaką funkcję w naszym mieście ma pełnić - wykrywczą, operacyjną czy prewencyjną - zauważa Adam Młot, komendant krakowskiej straży miejskiej.”
GAZETA KRAKOWSKA
Głosujemy nad metrem. Ale jakim?
„Już 25 maja mieszkańcy mają zdecydować w referendum, czy chcą budowy metra w Krakowie. Tymczasem sami urzędnicy i eksperci nie są zgodni, jak powinna rozwijać się komunikacja szynowa w mieście. Mamy dwa warianty pierwszej linii metra, francuską firmę, która chce ją wykonać, ale i przeciwników pomysłu, którzy twierdzą, że lepiej rozbudowywać sieć tramwajową. Najpierw miasto wytyczyło linię metra od Nowej Huty przez Stare Miasto po Bronowice. Miała przebiegać przez duże północne osiedla i tylko w centrum biec tunelem podziemia. Koszt to ok. 10 mld zł. Okazała się jednak zbyt kręta, co wydłużało przejazd. Powstała więc druga koncepcja z podobną, choć krótszą trasą, niemal w całości schowana pod ziemią. Szybsza, ale droższa. Z pomocą przyszła francuska firma Alstom. Uważa, że może wybudować metro za 6 mld zł i sama wyłożyć połowę. Trasa w dużej mierze biegłaby nie pod ziemią, nie po ulicach, ale po estakadach.”
Odpowiemy, czy więcej Krakowa dla rowerzystów
„W referendum mieszkańcy powiedzą, czy chcą zwiększenia wydatków na ścieżki rowerowe. Może to przyśpieszyć budowę aż 223 km tras. (…) Jeśli odpowiedzą się „za”, w mieście w ciągu 5-10 lat zrealizowane ma zostać studium rowerowe. Obecnie zapisanych w nim do budowy jest 19 tras rowerowych o długości 223 km. – Do tej pory urząd na ścieżki przeznaczał śmieszne sumy. W tym roku tylko dzięki naszej poprawce udało się zwiększyć tę kwotę do 4,75mln zł i pozwolić na rozpoczęcie budowy trasy łączącej Nową Hutę ze Sródmieściem – mówi Grzegorz Stawowy, szef klubu PO w Radzie Miasta.”
GAZETA WYBORCZA
Pseudokibic odpowie za śmierć 19-latka
„To było jedno z brutalniejszych zabójstw ubiegłego roku w Krakowie. W grudniu młody mężczyzna zginął od ciosu nożem zadanego w plecy. Po żmudnym śledztwie zatrzymano 19-letniego pseudokibica, który uczestniczył w bójce. Do zabójstwa doszło 10 grudnia późnym wieczorem w okolicy marketu Polo na osiedlu Piastów. Związany ze środowiskiem kibiców Cracovii 19-letni Piotr, został napadnięty przez grupę wiślaków, gdy szedł przez osiedle wraz z dwoma kolegami. Piotr rzucił się do ucieczki, ale upadł, gdy dosięgły go ciosy zadane ostrymi narzędziami w głowę i plecy. Próbował jeszcze wstać, czołgał się po chodniku, ale rany były zbyt głębokie. (…)– Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była rana kłuta grzbietu, penetrująca do jamy opłucnej. W wyniku uszkodzenia płuca doszło do masywnego krwotoku wewnętrznego i w jego następstwie do śmierci – mówi Bogusława Marcinkowska z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Po kilku miesiącach śledztwa zatrzymano Tomasza P. (…) Mężczyźnie grozi kara 10 lat więzienia. Podczas przesłuchania w prokuraturze częściowo przyznał się do winy.”