Przegląd prasy, 24 czerwca: Prof. Majchrowski wykłada coraz mniej, pieniędzy nie ubywa

W dzisiejszym wydaniu „Dziennik Polski” informuje o koncepcji postawienia schroniska dla zwierząt w Zakrzówku kosztem parku, wyjaśnia dlaczego w najnowocześniejszej hali sportowej w Polsce – Kraków Arenie – nie zobaczymy Reprezentacji Polski podczas zbliżających się mistrzostw Świata w siatkówce, a także skupia się na zarobkach prezydenta Jacka Majchrowskiego, któremu Uniwersytet Jagielloński obniżył limit zajęć, nie obniżając pensji. „Gazeta Wyborcza” opisuje sytuację wyboru darmowych podręczników przez szkoły.

DZIENNIK POLSKI:

Psy i bloki zamiast parku na Zakrzówku

„Jutro na sesji Rady Miasta rozstrzygną się losy miejscowego planu zagospodarowania dla rejonu ul. św. Jacka i Twardowskiego. Trwa bitwa o przyszłość Zakrzówka, a na dziś (od godz. 18 i przez całą noc) zapowiadana jest „okupacja” magistratu przez miłośników tego zielonego zakątka, uzbrojonych w modraszkowe skrzydła. Przypomnijmy, że miejscy aktywiści starają się zablokować uchwalenie planu miejscowego oraz proponują społeczną składkę na wykup zielonych terenów i urządzenie tam parku. Apelują do radnych, by nie przyjęli planu, który pozwala na zabudowę na łące między ul. Wyłom a św. Jacka. Chcą, by ten teren został przeznaczony pod zieleń, a wtedy, zdaniem entuzjastów parku na Zakrzówku, można by wykupić te tereny po 100 złotych za metr. […] Właściciele terenów w razie nieuchwalenia planu przez radnych zamierzają założyć cztery azyle dla bezdomnych psów ze schroniska, w każdym umieściliby 30-40 zwierząt. Grożą też złożeniem wniosku o warunki zabudowy dla 20-metrowego budynku na tym terenie. Będą się też domagać od miasta 30 mln odszkodowania za tereny objęte wcześniej planem Park Zakrzówek. – Porozumieliśmy się z miastem, że trzeba ochronić teren skałek i zbiornika wodnego. Ale jeśli teraz miasto posłucha anarchistów i artystki, zażądamy odszkodowania – zapowiada Jan Broniec”.

Prof. Majchrowski wykłada mniej, ale UJ płaci bez zmian

„Prezydent Krakowa ma doskonałe warunki pracy. Władze uniwersytetu obniżyły mu roczny limit zajęć o jedną trzecią. Mimo to wciąż brakuje mu czasu dla studentów. Za 8 tysięcy złotych miesięcznie. Prezydent Jacek Majchrowski jako jedyny spośród rządzących dużymi miastami w Polsce pracuje na trzech etatach. Oprócz zarządzania Krakowem, wykłada na dwóch uczelniach: Uniwersytecie Jagiellońskim i Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, której był współzałożycielem. We wczorajszym „Dzienniku Polskim” napisaliśmy, jakim wykładowcą jest prezydent Maj­chrow­ski. Nie przychodzi na konsultacje, opuszcza wykłady albo je skraca. Nie informuje o swojej nieobecności studentów i nie odrabia zajęć. Władz uczelni to jednak nie razi. Wręcz przeciwnie. Odciążyły prof. Majchrowskiego od obowiązków, obniżając mu roczny limit zajęć ze 180 do 120 godzin, co jest ustawowym minimum. W ślad za tym nie poszło jednak zmniejszenie pensji. Rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego Adrian Ochalik podkreśla jednak, że ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym nie nakazuje zmniejszenia pensji wraz z obniżeniem rocznego limitu zajęć. Dlatego prezydent Maj­chrowski na UJ nadal zarabia 95 tys. zł brutto rocznie, czyli prawie 8 tys. zł miesięcznie. A według portalu wynagrodzenia.pl średnia pensja profesorska wynosi w Polsce 5 tys. 727 zł”.

Dlaczego Polacy nie mogą grać w Krakowie?

„Mecz Polska – Brazylia obejrzało na trybunach Kraków Areny aż 15 tys. widzów. Zarówno zawodnicy, jak i kibice nie kryli zachwytu nad nowoczesnym obiektem. „Sala jest najlepsza w Polsce. Zadam więc pytanie: czemu my tutaj nie gramy na mistrzostwach świata?” – pytał reprezentant kraju Fabian Drzyzga. Mimo że Kraków Arena to największa hala w Polsce i drugi co do wielkości obiekt tego typu w Europie – zaraz po londyńskim O2 – najbardziej prestiżowe mecze półfinału i finału siatkarskich mistrzostw świata odbędą się w innych miastach, na wiele mniejszych obiektach. Ponadto ku niezadowoleniu kibiców reprezentacja Polski w Krakowie nie zagra ani jednego meczu. Dlaczego? Władze Zarządu Infrastruktury Sportowej tłumaczą, że problem polega na tym, iż kiedy Wrocław, Łódź, Gdańsk czy Katowice podpisywały umowę z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej i wpłacały pieniądze na organizację mistrzostw, krakowski obiekt był dopiero w planach. – Zrobiliśmy wszystko, aby reprezentacja zagrała w Kraków Arena. Nie udało się. Musimy się zadowolić meczami grupy D w pierwszej fazie rozgrywek – mówi Krzysztof Kowal, dyrektor ZIS”. 

GAZETA WYBORCZA:

Kraków do nauczycieli: weźcie rządowy podręcznik

„Przedstawiciele wydawnictw rozpoczęli marsz po krakowskich szkołach i namawiają nauczycieli, by zamiast darmowego rządowego podręcznika dla uczniów wybrali ich – również darmowy – pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Ich intencja jest oczywista. Dając szkołom darmowy podręcznik, liczą na to, że wraz z nim nauczyciele wybiorą do niego ich ćwiczenia. Te nie są już darmowe. Na ich zakup rząd przeznaczy dotację celową – 50 zł dla każdego ucznia. Krakowskie szkoły propozycji wydawców nie mówią „nie”. Nauczyciele narzekają, że rząd zachowuje się niepoważnie, bo do tej pory przedstawił im tylko pierwszą część swojego elementarza. – […] Nie wykluczam, że zamiast rządowego elementarza wybierzemy darmowy podręcznik oferowany nam przez wydawnictwo, z którym już teraz możemy się zapoznać od a do z. Wydaje się to bardziej odpowiedzialnym rozwiązaniem – mówiła „Wyborczej” Jolanta Gajęcka, dyrektorka podstawówki nr 2. Tymczasem Tadeusz Matusz, wiceprezydent ds. edukacji w Krakowie, podkreśla, że dla miasta to nie jest rozwiązanie odpowiedzialne. Jeśli szkoła wybierze teraz darmowy podręcznik jakiegoś wydawnictwa, uczniowie będą musieli uczyć się z jego kontynuacji za rok i za dwa lata. Ale wydawnictwa już nie obiecują, że będą one darmowe. A jeśli nie będą – zgodnie z tzw. ustawą podręcznikową – musi za nie zapłacić gmina”.