Przejechał tramwaj i ceny skoczyły? Ekspert wyjaśnia
Rozwój sieci tramwajowej w Krakowie poprawia mobilność mieszkańców, zmniejsza korki i emisję spalin, wspiera rozwój nowych osiedli oraz przyciąga inwestycje. Ale czy może mieć też bezpośredni wpływ na ceny mieszkań?
– Mój tata otrzymał pismo z urzędu miasta o tym, że będzie musiał zapłacić wyższy podatek od nieruchomości z uwagi na to, że samo mieszkanie jest więcej warte. Myślę, że to z uwagi na linie tramwajową, która został uruchomiona – usłyszałem od jednego ze znajomych. Jego tata mieszka w okolicach ul. Pachońskiego.
Sprawdziliśmy to. Tak naprawdę chodzi tu o inny rodzaj podatku tzw. opłatę adiacencką, która może być nałożona na właścicieli nieruchomości w przypadku, gdy dom czy mieszkania zyskują na wartości z uwagi m.in. na inwestycje samorządu lokalnego lub skarbu państwa (w tym przy użyciu środków z UE).
Podatek od nieruchomości wykorzystywanych na cele mieszkalne wynosi w tym roku 1,19 zł/metr kwadratowy.
A jak się to ma do ogólnych cen nieruchomości w takich rejonach? – W ciągu pół roku od uruchomienia tej linii ceny skoczyły o 15-20 proc. – to już zdanie jednej z osób, która zjadła zęby na rynku nieruchomości. – Podobnie będzie z tramwajem na Mistrzejowice czy metrem – dodaje.
Co mówią liczby?
Zwróciliśmy się w tej sprawie do zawodowego rzeczoznawcy majątkowego. – Po oddaniu do użytku linii tramwajowej Krowodrza Górka – Górka Narodowa w 2023 r. ceny mieszkań w rejonie Górki Narodowej wzrosły z ok. 10,5 do11,5 tys. zł/mkw., czyli o blisko 10 procent. Trudno jednak jednoznacznie ocenić, na ile był to efekt samej inwestycji, a na ile ogólnego wzrostu cen, m.in. w związku z programem „Bezpieczny Kredyt 2%” – stwierdza Paulina Kosior.
Cen natomiast jeszcze nie ruszyło ujawnienie trasy metra i podanie przybliżonej lokalizacji przystanków. – Obecnie wynoszą one średnio ok. 13,2 tys. zł/mkw. na Kurdwanowie, 12,5 tys. zł/mkw. w Opatkowicach i 13 tys. zł/mkw. w Nowej Hucie – wylicza rzeczoznawca.
Paulina Kosior nie wyklucza jednak, że ceny wzrosną. Ale nie będzie to spektakularny wzrost. – Można przypuszczać, że po zakończeniu inwestycji ceny wzrosną o 5-10 proc. lub przynajmniej utrzymają dotychczasowy poziom – ocenia.