Przełom w podejściu do zieleni w Krakowie?

Jakoś tak się porobiło, że wszyscy i wszędzie ostatnio o zieleni mówią i piszą. Bardzo to cieszy, gdyż oznacza, że decydenci zrozumieli, iż ten temat jest dla mieszkańców ważny. Ja również dołączę do tego trendu pisania, szczególnie, że jest o czym.  Wygląda na to, że za nami moment przełomowy w podejściu do zieleni w Krakowie.

Od 1 lipca ruszyła nowa jednostka miejska: Zarząd Zieleni Miejskiej, którą kieruje pan Dyrektor Piotr Kempf. 6 lipca na Komisji Infrastruktury RMK prezentował on założenia działania ZZM. Mówił o tym co należy zrobić, a czego miasto do tej pory nie robiło. Lista działań jest bardzo długa, ale fundamentem jest oczywiście zrozumienie (co pan dyrektor akurat niewątpliwie wie), że w dzisiejszych czasach gdzie pęd życia jest ogromny, a stres towarzyszy nam każdego dnia ludzie niewielu rzeczy pragną bardziej niż chwili relaksu na łonie natury, nawet jeśli mieszkają w centrum miasta. I nie wystarczy im weekend na zielonej trawce, chcą mieć namiastkę natury również na co dzień.

Parków w Krakowie jest mało i na dodatek są często zaniedbane. Musimy więc podejmować wszelkie możliwe działania aby ten stan rzeczy zmienić. Należy zaadaptować jak najwięcej terenów pod powstanie nowych parków oraz przypilnować, aby te które już istnieją, zostały zrewitalizowane, a przede wszystkim nie były likwidowane. ZZM powinien więc w pierwszej kolejności stworzyć listę rankingową miejsc, które należy wykupić, aby utrzymać istniejące parki i móc planować założenie nowych.

Oczywiście mam parę propozycji do takiej listy rankingowej. Po kolei: wciąż zamknięty pozostaje Park Jalu Kurka przy ulicy Szlak – unikatowe miejsce w centrum miasta. Inwestorzy planowali zabudować Park Wincentego a Paolo na Krowodrzy bo część działek jest w ich posiadaniu. By urządzić kompletnie Młynówką Królewską należy wykupić część przyległych terenów z rąk prywatnych. Cały czas nierozwiązana jest kwestia Parku Aleksandry na Bieżanowie. Na wykup czekają również tereny na Sikorniku. Miasto ma niedługo ogłosić konkurs na zagospodarowanie Zakrzówka – pamiętajmy jednak tam też gro terenów znajduje się w rękach dewelopera. Dużo? A to dopiero wierzchołek listy.

Podczas tworzenia budżetu gdy wraz z innymi radnymi próbowaliśmy przeznaczyć pieniądze na wykup terenów zielonych i terenów pod parki pan Prezydent Majchrowski powiedział: „w budżecie ich nie damy, ale zwroty Vatu z inwestycji przeznaczymy w całości na wykup. Będzie nawet parędziesiąt milionów.” Pięknie? Nie do końca. Pierwsze dwie transze po 2 i 5 milionów zostały wydane na inne ważne - ale niestety nie zielone inwestycje. Mimo protestów radnych jedyne co dostaliśmy to obietnice, że kolejne już będą na zieleń. Zobaczymy.

A co z parkami które już mamy? Park Krakowski – zaniedbany od lat. Park Bednarskiego na Podgórzu – wciąż brak pieniędzy na rewitalizację. Bagry?  - piękny teren któremu brak zagospodarowania.. Planty – wizytówka Krakowa? Swój okres świetności mają za sobą. Można by tak oczywiście dalej wymieniać….

Komisja dialogu obywatelskiego ds. środowiska wyliczyła, że aby zaspokoić wszelkie potrzeby “zielone” trzeba rocznie przeznaczyć na samo utrzymania zieleni w mieście 30 mln PLN. Ile znalazło się w budżecie na rok 2015? 9 milionów. Radzie Miasta udało się podnieść ten budżet do 17 milionów, ale to ciągle za mało! Ktoś zapyta: skąd zatem zabrać? Jeszcze niedawno aktualne były plany budowy parkingu podziemnego pod Placem Inwalidów – zupełnie bezsensownej inwestycji co udowadnia obłożenie sąsiedniego parkingu pod Muzeum Narodowym. Za ile? Za 60 milionów. Źródła finansowania by się zatem znalazły.

Nowe parki? Działka przy Karmelickiej – coś drgnęło. Mimo początkowych planów sprzedaży, po 3 latach batalii 7 lipca urzędnicy zaprezentowali miejscowy Plan zagospodarowania tego terenu. 60 % na zieleń, 40 % na zabudowę. Nie jest to wprawdzie jeszcze to czego oczekują mieszkańcy, ale może uda się przekonać władze do jeszcze większych ustępstw.

Pan dyrektor Kempf wszystkie te rzeczy zapewne wie. W poniedziałek mówił o liście rankingowej, mówił o nowych nasadzeniach drzew. Pan dyrektor mówił o potrzebie wykorzystania lasów dla ludzi i rewitalizacji parków. Ma również świadomość potrzeb finansowych oraz skali zaniedbań w ostatnich latach.

Pan dyrektor zapewne zapoznał się również z wynikami budżetu obywatelskiego gdzie na 18 dzielnic w 11 wygrywały projekty “zielone”. Mieszkańcy Krakowa mówią jasno i wyraźnie – to są najważniejsze cele. Panie Prezydencie proszę nie być głuchym na ten głos! Zostało powiedziane A, ZZM ruszył, kolejne literki alfabetu zależą już w dużej mierze od Pana dyrektora Kempfa i jego urzędników oczywiście jeśli Pan Prezydent pozwoli im działać. Panie dyrektorze trzymamy za Pana kciuki!

Aleksander Miszalski

Radny Miasta Krakowa