Przemyt za pół miliona na krakowskim lotnisku. Miały w bagażu 500 paczuszek
Wspólna akcja mazowieckich i małopolskich funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej doprowadziła do udaremnienia potężnego przemytu na terenie Portu Lotniczego im. Jana Pawła II w Krakowie-Balicach. Służby wytypowały do kontroli pasażerów lecących z Tel Awiwu. Jak się okazało, intuicja ich nie zawiodła.
W bagażach dwóch podróżnych znaleziono ogromną ilość nielegalnego towaru. Zamiast ubrań i pamiątek, wnętrza walizek szczelnie wypełniały zielono-fioletowe pakiety.
– W trakcie kontroli pasażerów lotu z Tel Awiwu do Krakowa, w walizkach dwóch wytypowanych osób ujawniono 500 pakietów zawierających liście z łodygami koloru zielono-fioletowego. Łączna waga zabezpieczonych roślin wyniosła 100 kilogramów. Badanie narkotestem potwierdziło, iż rośliny zawierają katynon – substancję o działaniu pobudzającym występującą w roślinie czuwaliczka jadalna – informuje Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
W związku z nielegalnym ładunkiem na miejscu zatrzymano dwie obywatelki Izraela w wieku 23 i 24 lat. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonego khatu szacowana jest na blisko pół miliona złotych. Zgodnie z polskim prawem, substancja ta traktowana jest jako silny środek odurzający, a jej wwożenie do kraju jest przestępstwem.
Młode kobiety usłyszały prokuratorskie zarzuty.