Przyszłość parku przy Karmelickiej. Jest ważna deklaracja prezydenta

– Jeśli jest tak duże oczekiwanie, żeby cały teren przy Karmelickiej został parkiem, chcę z tego miejsca poprosić radnych, by poparli obywatelski projekt uchwały – mówił podczas sesji Rady Miasta Krakowa prezydent Aleksander Miszalski. Chodzi o zmianę planu miejscowego.

Przyszłość parku przy Karmelickiej

Na początku lipca 2024 r. pojawiła się informacja, która wywołała gorącą dyskusję.

Fundacja Wisławy Szymborskiej planuje budowę pawilonu, poświęconego poetce – przekazywał wówczas krakowski magistrat.

Według założeń w nowym budynku miały znaleźć się m.in. wystawa poświęcona krakowskiej noblistce, wystawy czasowe, eksponujące życie literackie miasta, kawiarnio-księgarnia, sala audiowizualna oraz sale warsztatowe.

Pawilon był planowany na obszarze, przylegającym do parku im. Wisławy Szymborskiej przy ul. Karmelickiej.

Budowa parku im. Wisławy Szymborskiej
Budowa parku im. Wisławy Szymborskiej
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wielki sprzeciw społeczny

Plany te spotkały się z ogromnym sprzeciwem społecznym. O odstąpienie od pomysłu tej zabudowy zabiegała m.in. Akcja Ratunkowa dla Krakowa. 

Jak tłumaczyli wówczas niektórzy radni, planowany pawilon to nie „niewielki obiekt”, ale budynek o wysokości nawet 22 metrów.

Bez obciążania budżetu miasta

Prezes fundacji Michał Rusinek w rozmowie z LoveKraków.pl tłumaczył wówczas, że idea stworzenia pawilonu narodziła się już dawno temu.

– Pawilon ma być uzupełnieniem funkcji parku im. Wisławy Szymborskiej. Był zaplanowany już dawno, zanim powstał park. Miasto nie zdecydowało się jednak na wybudowanie go z braku funduszy. Dlatego postanowiliśmy wydzierżawić od miasta tę działkę, przylegającą do parku, i zdobyć fundusze na postawienie pawilonu – wyjaśniał.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Fundacja apelowała wówczas też o zniesienie obowiązku budowy podziemnego garażu, który – jak zaznaczał Rusinek – nie tylko jest kosztowny, ale stoi w sprzeczności z polityką ograniczania ruchu w centrum.

Ostateczny kształt inwestycji oraz jej termin zależały od decyzji miejskich radnych.

Wycofanie uchwały

Po burzliwych dyskusjach, konferencjach, apelach i protestach, prezydent Aleksander Miszalski podjął ważną decyzję.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Tak, uważam, że w Krakowie powinna powstać przestrzeń ze stałą ekspozycją o naszej noblistce. Miejsce pełne życia i kultury. Jednak nie w ten sposób. Po rozmowie z radnymi zdecydowałem o wycofaniu projektu uchwały, który umożliwia powstanie pawilonu w parku Wisławy Szymborskiej.
Aleksander Miszalski

Dodał, że mieszkańcy od lat zabiegali o park w tym miejscu, nie powinien być więc on dodatkowo zabudowywany.

To jednak nie koniec

Jak informowaliśmy już wcześniej, to nie kończy jeszcze sprawy, bowiem obowiązujący plan pozwala fundacji – po uzyskaniu pozwolenia na budowę – postawić budynek, choć w innej formie niż pierwotnie zakładano.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Temat wrócił podczas środowej sesji rady miasta, w trakcie której dyskutowany był obywatelski projekt uchwały, mający raz na zawsze zablokować możliwość zabudowy parku.

Monika Bogdanowska, w przeszłości małopolska konserwator zabytków, apelowała, żeby w tym celu dokonać punktowej zmiany w planie miejscowym.

– Pomysł fundacji nie przeszedł. Nie oznacza to jednak, że podobne inicjatywy nie będą się pojawiać – mówiła Bogdanowska i dodawała, że w tym momencie park to miejsce, w którym można odpocząć. Jej zdaniem niewielka działka, na której miał stanąć pawilon, powinna być przeznaczona w planie miejscowym pod zieleń.

Obecnie dokument zakłada zabudowę usługową.

Sugerowała, że może dobrym pomysłem byłoby utworzenie miejsca poświęconego noblistce na terenie Wesołej.

Podkreślała, że wielkim błędem było przeznaczenie w planie miejscowym niewielkiej działki pod zabudowę. Zauważała, że w przeszłości istniał tam jedynie parterowy domek, więc nie można mówić o tym, że budowa dużego pawilonu byłaby przywracaniem historii.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Władze miasta deklarują

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski przypomniał, że już lata temu, jeszcze jako radny dzielnicy I Stare Miasto, bronił działki przy ulicy Karmelickiej przed zabudową.

Dodał, że uchwalony plan miejscowy był kompromisem strony społecznej i magistratu, który nie wykluczał częściowej zabudowy. – Później był budżet obywatelski. Mamy park. Taka była historia – mówił Miszalski.

Przypomniał, że podpisana jest umowa z fundacją, która oddaje jej kawałek terenu, na którym miał powstać pawilon.

– Teraz jest nowa rzeczywistość. Pamiętam, że zawarliśmy kompromis. Ale jeśli jest tak duże oczekiwanie, żeby cały teren został parkiem, chcę z tego miejsca poprosić radnych, by uchwałę obywatelską poparli. Zmienimy ten plan. Fundacja nie będzie szczęśliwa. Ale mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by znaleźć dla niej godną siedzibę – zadeklarował prezydent Krakowa.