Przyszłość parku przy Karmelickiej. Jest ważna deklaracja prezydenta
Przyszłość parku przy Karmelickiej
Na początku lipca 2024 r. pojawiła się informacja, która wywołała gorącą dyskusję.
– Fundacja Wisławy Szymborskiej planuje budowę pawilonu, poświęconego poetce – przekazywał wówczas krakowski magistrat.
Według założeń w nowym budynku miały znaleźć się m.in. wystawa poświęcona krakowskiej noblistce, wystawy czasowe, eksponujące życie literackie miasta, kawiarnio-księgarnia, sala audiowizualna oraz sale warsztatowe.
Pawilon był planowany na obszarze, przylegającym do parku im. Wisławy Szymborskiej przy ul. Karmelickiej.
Wielki sprzeciw społeczny
Plany te spotkały się z ogromnym sprzeciwem społecznym. O odstąpienie od pomysłu tej zabudowy zabiegała m.in. Akcja Ratunkowa dla Krakowa.
Jak tłumaczyli wówczas niektórzy radni, planowany pawilon to nie „niewielki obiekt”, ale budynek o wysokości nawet 22 metrów.
Bez obciążania budżetu miasta
Prezes fundacji Michał Rusinek w rozmowie z LoveKraków.pl tłumaczył wówczas, że idea stworzenia pawilonu narodziła się już dawno temu.
– Pawilon ma być uzupełnieniem funkcji parku im. Wisławy Szymborskiej. Był zaplanowany już dawno, zanim powstał park. Miasto nie zdecydowało się jednak na wybudowanie go z braku funduszy. Dlatego postanowiliśmy wydzierżawić od miasta tę działkę, przylegającą do parku, i zdobyć fundusze na postawienie pawilonu – wyjaśniał.
Fundacja apelowała wówczas też o zniesienie obowiązku budowy podziemnego garażu, który – jak zaznaczał Rusinek – nie tylko jest kosztowny, ale stoi w sprzeczności z polityką ograniczania ruchu w centrum.
Ostateczny kształt inwestycji oraz jej termin zależały od decyzji miejskich radnych.
Wycofanie uchwały
Po burzliwych dyskusjach, konferencjach, apelach i protestach, prezydent Aleksander Miszalski podjął ważną decyzję.
Dodał, że mieszkańcy od lat zabiegali o park w tym miejscu, nie powinien być więc on dodatkowo zabudowywany.
To jednak nie koniec
Jak informowaliśmy już wcześniej, to nie kończy jeszcze sprawy, bowiem obowiązujący plan pozwala fundacji – po uzyskaniu pozwolenia na budowę – postawić budynek, choć w innej formie niż pierwotnie zakładano.
Temat wrócił podczas środowej sesji rady miasta, w trakcie której dyskutowany był obywatelski projekt uchwały, mający raz na zawsze zablokować możliwość zabudowy parku.
Monika Bogdanowska, w przeszłości małopolska konserwator zabytków, apelowała, żeby w tym celu dokonać punktowej zmiany w planie miejscowym.
– Pomysł fundacji nie przeszedł. Nie oznacza to jednak, że podobne inicjatywy nie będą się pojawiać – mówiła Bogdanowska i dodawała, że w tym momencie park to miejsce, w którym można odpocząć. Jej zdaniem niewielka działka, na której miał stanąć pawilon, powinna być przeznaczona w planie miejscowym pod zieleń.
Obecnie dokument zakłada zabudowę usługową.
Sugerowała, że może dobrym pomysłem byłoby utworzenie miejsca poświęconego noblistce na terenie Wesołej.
Podkreślała, że wielkim błędem było przeznaczenie w planie miejscowym niewielkiej działki pod zabudowę. Zauważała, że w przeszłości istniał tam jedynie parterowy domek, więc nie można mówić o tym, że budowa dużego pawilonu byłaby przywracaniem historii.
Władze miasta deklarują
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski przypomniał, że już lata temu, jeszcze jako radny dzielnicy I Stare Miasto, bronił działki przy ulicy Karmelickiej przed zabudową.
Dodał, że uchwalony plan miejscowy był kompromisem strony społecznej i magistratu, który nie wykluczał częściowej zabudowy. – Później był budżet obywatelski. Mamy park. Taka była historia – mówił Miszalski.
Przypomniał, że podpisana jest umowa z fundacją, która oddaje jej kawałek terenu, na którym miał powstać pawilon.
– Teraz jest nowa rzeczywistość. Pamiętam, że zawarliśmy kompromis. Ale jeśli jest tak duże oczekiwanie, żeby cały teren został parkiem, chcę z tego miejsca poprosić radnych, by uchwałę obywatelską poparli. Zmienimy ten plan. Fundacja nie będzie szczęśliwa. Ale mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by znaleźć dla niej godną siedzibę – zadeklarował prezydent Krakowa.