Puchar dla Cracovii. Podhale rozbite w Nowym Targu!
Lider ekstraligi zdobył drugi w historii klubu Puchar Polski. W rozgrywanym w Nowym Targu turnieju finałowym krakowianie nie stracili ani jego gola. W najważniejszym meczu pokonali gospodarzy - Tatry Ski Podhale - 5:0.
Oczekiwany inny finał
Wygrana w półfinale Comarch Cracovii z JKH GKS-em Jastrzębie 3:0 nie była zaskoczeniem. Wielu ekspertów spodziewało się jednak, że o trofeum z zespołem trenera Rudolfa Rohacka będą walczyć obrońcy tytułu, zawodnicy GKS-u Tychy. Ślązacy zakończyli jednak udział w turnieju na jednym meczu. We wtorek przegrali Podhalem 3:5 i to gospodarze - których przeciwko Pasom znów miała ponieść nowotarska publiczność - stanęli do boju z naszpikowaną reprezentantami Polski Cracovią. Pasy przed sezonem wzmocniło aż 15 nowych zawodników. Pierwsze trofeum zdobyli na terenie odwiecznego rywala z Nowego Targu.
Świetnie w defensywie
W wybornej dyspozycji był w środę Rafał Radziszewski. Bramkarz Cracovii w drugim meczu z rzędu nie puścił gola. Jego vis a vis w Podhalu - Ondrej Raszka - także miał sporo dobrych interwencji, ale nie zachował czystego konta. Jako pierwszy pokonał go Mateusz Rompkowki. Na początku pierwszej tercji trafił po wygranym wznowieniu i wycofaniu pod niebieską.
Kolejne bramki padły w drugiej części gry. Najpierw w podbramkowym zamieszaniu najlepiej poradził sobie Damian Słaboń, a później krążek wpadł do bramki po uderzeniu Macieja Urbanowicza. Wcześniej guma odbiła się jeszcze od jednego z obrońców gospodarzy.
Początek ostatniej tercji odebrał Podhalu resztki wiary w odrobienie strat. Pasy wykorzystały grę w przewadze i z bliska trafił Krystian Dziubiński. Chwilę później drugi raz na listę strzelców wpisał się Maciej Urbanowicz, który minął bramkarza. Było widać, że wtorkowa batalia nowotarżan z GKS-em Tychy kosztowała ich dużo sił. W końcówce finału słabo wyglądali pod względem fizycznym.
– Nic się nie stało – śpiewali kibice Podhala, którzy docenili awans swoich pupili do finału. Przewaga Cracovii była jednak duża. Krakowianie lepsi byli w każdym elemencie hokejowego rzemiosła.
– Puchar jest nasz! – cieszyli się zawodnicy i kibice z Krakowa.
PUCHAR JEST NASZ!!! pic.twitter.com/TgIu1lRETM
— CRACOVIA (@MKSCracoviaSSA) grudzień 30, 2015
TatrySki Podhale Nowy Targ - Comarch Cracovia 0:5 (0:1, 0:2, 0:2)
Bramki: Rompkowski (3.), Słaboń (23.), Urbanowicz (38., 33.), Dziubiński (41.).