Puchar Polski: Deniss Rakels odnajdzie formę na Śląsku? [Video]

Cracovia wpadła w dołek, pierwszy za kadencji Jacka Zielińskiego. – To najtrudniejszy moment, odkąd jestem w Krakowie – mówi przed meczem w Pucharze 1/8 Pucharu Polski z GKS-em w Katowicach (godz. 17.45) szkoleniowiec Pasów. Formy na Śląsku będzie też szukał Deniss Rakels, były zawodnik klubu z Katowic.

Kryzys w Katowicach i Krakowie

Oba zespoły są w minorowych humorach. Cracovia kapitalnie zaczęła sezon i przez kilka kolejek była na podium, ale dopadł ją kryzys. W czterech ostatnich meczach zdobyła zaledwie dwa punkty, a ostatnie dwa z beniaminkami - Termaliką Bruk-Bet Nieciecza i Zagłębiem Lubin - przegrała.

- Traktujemy mecz z GKS-em poważnie. Zespół musi pozytywnie zareagować  na to, co ostatnio się wydarzyło. To najtrudniejszy moment, odkąd jestem w Krakowie. Dwie porażki z rzędu – patrząc na kłopoty innych drużyn - to jeszcze nie jest duży problem. Chcemy jednak wygrywać – mówi Jacek Zieliński.

– Na wyjazdach czujemy się świetnie, ale nasza dobra passa została ostatnio przerwana podczas meczu z Zagłębiem Lubin. Będziemy chcieli jak najszybciej zamazać tę plamę. Bardzo się cieszymy, że mecz z GKS-em Katowice wypadł zaraz po spotkaniu w Lubinie, bo jest szansa, aby się zrehabilitować. Czy GKS ma się nas obawiać? Każdy zagra swój mecz, my skupiamy się na sobie i przygotowujemy się do tego starcia najlepiej, jak się da – powiedział na oficjalnej stronie katowiczan pomocnik Pasów, Mateusz Cetnarski.

Sytuacja GKS-u Katowice w I lidze nie jest do pozazdroszczenia. Przed sezonem przy ulicy Bukowej znów mieli marzenia o awansie do ekstraklasy. Tymczasem zespół Piotra Piekarczyka jest dopiero 15. w 18-zespołowej stawce, tuż nad strefą spadkową.

Gdzie jest Rakels?

W Krakowie wielu martwi się słabą formą Łotysza Denissa Rakelsa. W poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem Cracovii. W obecnych rozgrywkach jest tylko cieniem przebojowego piłkarza, który siał zamęt w polu karnym przeciwników. Doszło do sytuacji, że Rakels nie zagrał w ostatnim spotkaniu w Lubinie. – Musi odpocząć – mówi Jacek Zieliński.

23-letni piłkarz znalazł się w kadrze na mecz w Katowicach. Przed laty grał w I-ligowym GKS-ie i radził tam sobie całkiem dobrze. Na Śląsk był wypożyczany z Lubina, gdzie kompletnie sobie nie poradził. – Deniss miał trudny charakter, trzeba było znaleźć z nim wspólny język, by „odpalił”. Mi się to udało. Cieszę się, że dziś gra w ekstraklasie, a z kryzysem powinien sobie poradzić – mówi Rafał Górak, były szkoleniowiec GieKSy.

– Na Śląsku czułem się bardzo dobrze, podobnie jak w Krakowie. Ludzie byli tam bardzo gościnni, smakowało mi jedzenie. Miło wspominam ten klub, zawsze chętnie wracam na Bukową – podkreśla Łotysz.

Przed spotkaniem, telewizja klubowa GKS-u przygotowała program z udziałem Łotysza i Grzegorza Goncerza, napastnika katowiczan urodzonego w Krakowie. Piłkarze rywalizowali w różnych konkurencjach, podobnych do tych ze znanej serii nc+ - Turbokozak.

Nie wszyscy pojechali

Do Katowic trener Jacek Zieliński nie zabrał wszystkich piłkarzy. Wolne dostał pierwszy bramkarz Krzysztof Pilarz. Dariusz Zjawiński musi pauzować za czerwoną kartkę, Jakub Wójcicki leczy kontuzję, a Sreten Sretenovic został ojcem i pojechał do Belgradu.

Zwycięzca spotkania w ćwierćfinale zmierzy się z Zagłębiem Sosnowiec.