Puchar Polski. „Lech nie będzie podchodził do nas jak do autsajdera”

– Będą ostrożniejsi, bardziej zmotywowani – uważa były piłkarz poznańskiej drużyny, dziś kapitan Wisły Kraków, Arkadiusz Głowacki. We wtorek o godzinie 20.45 początek pierwszego spotkania ćwierćfinałowego Pucharu Polski.

Wisła jest na fali wznoszącej, nie przegrała w pięciu ostatnich spotkaniach i wreszcie opuściła ostatnie miejsce. W Lechu, który ma dwa punkty więcej, humory są gorsze. W niedawnym ligowym spotkaniu z Wisłą zespół stracił zwycięstwo w doliczonym czasie, a w sobotę przez błąd sędziów nie zdobył nawet punktu w Warszawie. Gospodarze nie będą mogli dziś liczyć na doping, bo stadion został zamknięty dla kibiców.

– Lech to świetna drużyna – uważa Arkadiusz Głowacki. – To będzie dla nas dużo trudniejsze spotkanie od tego ligowego, w którym zremisowaliśmy 1:1. Do tego meczu podchodził do nas jak to autsajdera. Teraz będą ostrożniejsi, bardziej zmotywowani. Widzieli, jak zaprezentowaliśmy się u nich, do tego pokonaliśmy Niecieczę – mówi kapitan Wisły Kraków.

Tegoroczny ćwierćfinał PP Lech-Wisła będzie czwartym w historii. Ostatni raz drużyny na tym etapie rywalizowały w sezonie 2011/2012 i dalej awansowała Wisła po dwóch wygranych 1:0. We wcześniejszych pojedynkach górą był Kolejorz.