Puszcza napsuła krwi Śląskowi. Zacięty mecz na remis

W Niepołomicach zmierzyły się dwie najlepiej punktujące drużyny w I lidze w 2026 roku. Po zaciętym meczu Puszcza zremisowała 1:1 ze Śląskiem Wrocław.

Spadkowicze w świetnej formie

Starcie dwóch drużyn, które w poprzednim sezonie spadały z ekstraklasy, dostarczyło dużych emocji. Nie było piłkarskich szachów, zamiast tego od pierwszych minut obie ekipy pokazały ofensywne usposobienie, otwartą grę, dużo walki i pojedynków.

Śląsk i Puszcza to dwie najlepsze drużyny ligowej wiosny w I lidze. W 2026 roku przegrały po jednym meczu. Gospodarze przystępowali do spotkania po czterech kolejnych ligowych wygranych z rzędu.

Szybkie prowadzenie Śląska

Mecz źle się ułożył dla Puszczy, bo już od 7. minuty musiała gonić wynik. Michał Mokrzycki dograł piłkę w pole karne, a ta spadła pod nogi Piotra Samca-Talara, który umieścił ją w siatce. 

Trener Tomasz Tułacz miał duże pretensje do obrońców, że już na samym początku meczu stracili koncentrację.

Gol nakręcił piłkarzy Śląska, którzy kilka razy zmusili Michała Perchela to interwencji. Wrocławianie mogli podwyższyć na 2:0, ale bramkarz Puszczy wykazał się na linii. 

Mecz Puszcza Niepołomice - Śląsk Wrocław
Mecz Puszcza Niepołomice - Śląsk Wrocław

Puszcza zdominowała Śląsk

Już po kwadransie Tułacz wezwał Michała Walskiego do mocnej rozgrzewki, aby w 32. minucie zmienić Konrada Stępnia. W przerwie trener gospodarzy jeszcze mocniej postawił na ofensywę, wprowadzając Kikiego Simona i Kacpra Śmiglewskiego. 

To był znak, że Puszcza nie podda się Śląskowi. Od początku drugiej połowy oglądaliśmy duży napór Żubrów na bramkę Szromnika. Świetną okazję zmarnował w 54. minucie Amarildo Gjoni, który otrzymał podanie na piąty metr od Kikisa, ale uderzył nad bramką.

Co za gol! Hajda pocelował w okienko 

Tak ambitnie grająca Puszcza zasłużyła na bramkę wyrównującą. W 68. Szromnik skapitulował po uderzeniu Wojciecha Hajdy, co było konsekwencją dobrze rozegranego stałego fragmentu gry. Pomocnik Żubrów precyzyjnie kopnął pod poprzeczkę i utonął w objęciach kolegów. 

To był gol na remis, ale gospodarze do końca próbowali zgarnąć pełną pulę i mogą czuć niedosyt, że nie udało im się wygrać. W Niepołomicach w dużej grupie pojawili się kibice z Wrocławia.

Mecz Puszcza Niepołomice - Śląsk Wrocław
Mecz Puszcza Niepołomice - Śląsk Wrocław
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Puszcza Niepołomice – Śląsk Wrocław 1:1 (0:1)

Bramki: Hajda (68.) Samiec-Talar (7.).

Puszcza: Perchel – Barczak, Piekarski, Przybyłko, Kasolik – K. Stępień (32. Walski), Nascimento, Iwao (46. Simon), Hajda, Korczakowski (46. Śmiglewski) – Gjoni.

Śląsk: Szromnik – Matsenko, Ba, Malec – Kurowski, Mokrzycki, Samiec-Talar, Sokołowski (80. Marjanac), Llinares – Jambor (63. Yriarte), Banaszak.

Żółte kartki: Iwao, Śmiglewski, Nascimento - Ba, Jambor, Kurowski. 

Sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk).