Radni chcą biletów przystankowych
Czy w Krakowie pojawią się nowe bilety, które będą obowiązywać na konkretnej liczbie przystanków? Tego chcą radni miasta, ale odpowiedź będzie znana dopiero pod koniec tego roku po wykonaniu analizy.
Radny Dominik Jaśkowiec proponuje, aby w Krakowie pojawiły się nowe bilety. – Z pomysłem, aby uchwalić bilety przystankowe zwrócili się do nas mieszkańcy – wyjaśnia w rozmowie z LoveKraków.pl samorządowiec.
– Krakowianie nie chcą już płacić za stanie w korkach. Dziś sytuacja wygląda tak, że raz mieszkaniec tę samą trasę autobusem lub tramwajem może pokonać na bilecie 20-minutowym, a innym razem jedzie 40 minut lub dłużej – tłumaczy radny Krakowa. Polityk wyjaśnia, że bardziej przejrzysty będzie scenariusz, kiedy będziemy płacić za konkretną liczbę przejechanych przystanków, a nie za czas podróży.
Najpierw analiza
Podczas środowej sesji Rady Miasta Krakowa została przegłosowana uchwała kierunkowa. Radni chcą, aby prezydent Majchrowski zlecił urzędnikom przygotowanie analizy dotyczącej wprowadzenia biletów przystankowych. – Chcemy wiedzieć, czy jest to w naszym mieście możliwe – tłumaczy Jaśkowiec.
Raport ma przygotować Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. – Można się zastanowić, aby niezależny audytor wykonał analizę, ale o tym konkretnie będzie decydować prezydent Krakowa – mówi samorządowiec. Urzędnicy podlegli Jackowi Majchrowskiemu będą musieli przygotować opracowanie do 30 listopada tego roku.
Wiceprezydent jest przeciwko
Pomysł radnych na wprowadzenie biletów przystankowych nie spodobał się wiceprezydentowi ds. infrastruktury i inwestycji. – Dopiero po analizie, która trwa, będziemy mogli się do tego odnieść. Nie chciałbym wprowadzać takich zmian, ale jeżeli będzie taka wola rady miasta, to zobaczymy. Obecnie mamy sytuację, że radni zgłosili propozycję i analizujemy ją – komentuje Tadeusz Trzmiel.
Dlaczego zastępca prezydenta nie chce nowych biletów? – To są kolejne bilety, rozbudowywanie taryfy, która nie będzie już przejrzysta. Krakowianie mogą się w tym wszystkim zacząć gubić. Nie jestem zwolennikiem rozbudowy taryfy przewozowej. Ona musi być jak najprostsza – tłumaczy urzędnik.