Radni chcą busiarzom zrobić dobrze. Ale stawiają warunek

Radni prezydenckiego klubu „Przyjazny Kraków” chcą, aby po mieście poruszały się bardziej ekologiczne busy niż do tej pory. Proponują preferencyjne stawki za korzystanie z przystanków dla właścicieli pojazdów spełniających europejską normę spalin Euro 6.

Rafał Komarewicz, przewodniczący klubu, podczas briefingu prasowego mówił, że emisja komunikacyjna w ok. 35 procentach jest odpowiedzialna za powstawanie smogu w Krakowie. – Jako radni wychodzimy z mini pakietem uchwał, które mają ograniczyć emisję i skłonić właścicieli busów i autobusów do wymiany floty na bardziej nowoczesną – powiedział.

Ani grosza

Na sesję rady skierowane zostaną dwa projekty. Jedna to uchwała, która określa, że przewoźnicy nie będą musieli płacić za zatrzymywanie się na przystanku należącym do miasta, jeśli ich pojazdy spełniają najwyższą normę emisji spalin Euro 6. Za pozostałe pojazdy będą musieli płacić 3 grosze (do 20 miejsc w pojeździe) oraz 5 groszy.

– Miasto otrzymuje rocznie milionów złotych od prywatnych przewoźników. Istnieje domniemanie, że milion złotych może zachęcić właścicieli firm przewozowych, aby zakupili nowe pojazdy lub wymienili flotę. Ekologiczne busy mogłyby wjeżdżać do Krakowa, a te niespełniające normy Euro 6 obsługiwałyby podkrakowskie linie – tłumaczy radny Łukasz Wantuch.

Do pomysłu sceptycznie odnosi się Zarząd Transportu Publicznego. Sebastian Kowal mówi, że niektórzy przewoźnicy płacą miesięcznie 12 zł za korzystanie z przystanków na terenie miasta. – Wymiana busa na nowy pojazd zwróciłaby się, przy cenie ok. 250 tysięcy złotych, dopiero po ponad 20 tysiącach miesięcy. Chyba to nie jest dostateczna zachęta – mówi.

Przedstawiciel miejskiej jednostki dodaje, że jeśli projekt uchwały trafi do urzędu, to będzie analizowany przez specjalistów pod kątem zgodności z prawem.

Apel o podwyżkę

Drugi projekt to rezolucja do 16 krakowskich posłów i senatorów w sprawie zmiany ustawy z 2011 roku w sprawie opłat za korzystanie z przystanków i dworców autobusowych. – Obecne stawki są określone w ustawie i maksymalnie mogą wynosić za postój na przystanku 5 groszy, a na dworcu – złotówkę. Chcemy ceny podnieść, aby dostosować je do współczesnych warunków – komentuje radny Łukasz Wantuch.

– W rezolucji znajduje się zdanie, że jeśli opłaty będą podwyższone nawet do 10 gorszy za korzystanie z przystanku, to my i tak zwolnimy z opłat pojazdy spełniające najwyższe normy emisji spalin – dodaje.