Radni: Miszalski gorszy od Majchrowskiego. Poszło o tempo zadłużania Krakowa

Podczas dzisiejszej sesji Rady Miasta Krakowa radni opozycji ostro zaatakowali prezydenta Aleksandra Miszalskiego, zarzucając mu, że zadłuża miasto szybciej niż Jacek Majchrowski przez dwie dekady swojej prezydentury.

Ostre zarzuty podczas sesji rady miasta

Radni opozycyjni wskazywali na poważne niedoszacowania w projekcie budżetu na 2026 rok, przede wszystkim w komunikacji miejskiej i edukacji. 

Prezydent Miszalski bronił się, że projekt budżetu jest „realistyczny i prorozwojowy”, a miasto świadomie zwiększa deficyt, aby finansować inwestycje – w tym nowe linie tramwajowe i drogi.


„To nie jest dramat, ale budżet nie jest łatwy”

Prezydent podkreślał, że rekordowy deficyt wynika z nadzwyczajnego poziomu inwestycji. Zaznaczył też, że środki nie są przejadane na bieżące wydatki, lecz przeznaczane na projekty infrastrukturalne. 

– Deficyt jest odrobinę wyższy niż rok temu. Potrzebujemy pieniędzy na nowe linie tramwajowe czy drogi – argumentował Miszalski. 

Mariusz Kękuś, radny PiS
Mariusz Kękuś, radny PiS
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

PiS: Wydatki bieżące są zaniżone

Radny Mariusz Kękuś z PiS wskazywał, że miasto w projekcji zaniża realne koszty funkcjonowania. Przypominał, że wydatki bieżące w ciągu dwóch lat wzrosły o 27 proc., a w projekcie budżetu na 2026 rok przewidziano ich wzrost o zaledwie 1,5 proc. 

Zdaniem radnego liczby „nie mają prawa się spiąć”, biorąc pod uwagę dynamikę inflacji oraz rosnące pensje, w tym wynagrodzenia nauczycieli. 

Testowy przejazd tramwaju po remontowanym moście Grunwaldzkim
Testowy przejazd tramwaju po remontowanym moście Grunwaldzkim
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

200 milionów może zabraknąć na komunikację

Jednym z głównych pól konfliktu okazała się komunikacja miejska.

Według Kękusia w 2026 roku na transport zbiorowy może zabraknąć nawet 200 mln zł, bo miasto planuje wydać tyle, co dwa lata temu – mimo dwóch podwyżek stawek dla operatorów. 

– Jakim sposobem chcemy wydać 1,55 mld, skoro koszty rosną? – pytał radny. – Chyba że planujecie ciąć kursy autobusów i tramwajów. 

Autobus MPK
Autobus MPK
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Starobrat: Kraków dokłada najmniej w Polsce

Radny Michał Starobrat (Kraków dla Mieszkańców) przedstawiał analizę, z której wynika, że Kraków dopłaca do komunikacji miejskiej znacznie mniej niż inne wielkie miasta. 

– To mit, że Kraków dokłada dużo. Dokładamy najmniej spośród dużych samorządów – mówił radny, wskazując na dane porównawcze. 

Podkreślał też, że w budżecie na 2026 rok zapisano mniej niż w obowiązującej Wieloletniej Prognozie Finansowej.

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

„Miszalski zadłuża Kraków szybciej niż Majchrowski”

Najmocniejsze słowa padły, gdy Starobrat i Kękuś porównywali tempo zadłużania miasta.

Jacek Majchrowski przez 21 lat zadłużył Kraków na 6 mld zł. Prezydent Miszalski już ma połowę tego wyniku w dwa lata – mówił Starobrat. – W tym tempie przebije Majchrowskiego jeszcze przed końcem kadencji. 

Według radnych rok 2026 może być pierwszym, w którym Kraków nie spełni ustawowych wskaźników zadłużenia. Wskazywali, że w prognozie kolejne lata także wypadają negatywnie. 

Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

„To prezydent planuje tak, jakby problemy miał rozwiązać ktoś inny”

Kękuś zarzucał Miszalskiemu, że projekt finansowy obciąża przyszłe kadencje.

– Plan spłat długu rośnie z 81 mln do ponad 430 mln w rok, a później do ponad 600 mln rocznie. To ktoś po panu będzie musiał sobie z tym poradzić – mówił radny. 

Opozycja: Miasto sięga do kieszeni mieszkańców

Radni zwracali uwagę, że mimo rekordowych wpływów (2,8 mld zł więcej niż trzy lata temu), Kraków nadal ma rekordowy deficyt.

Wyliczyli, że w wyniku podwyżek opłat i podatków mieszkańcy zapłacą w 2026 roku około 350 mln zł więcej, m.in. za śmieci, parkowanie i bilety komunikacji. 

Krzysztof Kalinowski

„W które dni tygodnia wyłączycie oświetlenie?”

Opozycja wskazała też, że w budżecie oświetlenie miasta zapisano na poziomie 35 mln zł, podczas gdy obecnie koszty wynoszą 48 mln zł.

– Które dwa dni tygodnia będzie wyłączone oświetlenie? – pytał Starobrat, ironizując. 

Grzegorz Stawowy
Grzegorz Stawowy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Koalicja Obywatelska: Opozycja nic nie proponuje

W długim wystąpieniu przewodniczący klubu KO Grzegorz Stawowy ripostował, że radni PiS i KdM jedynie wytykają problemy, ale nie wskazują realnych cięć.

– Nie zobaczyłem ani jednej propozycji oszczędności. Proponowaliście poprawki na pół miliarda złotych nowych wydatków. To jest poważna sprzeczność – mówił Stawowy. 

Spór o żłobki i oświatę: „Brakuje nawet 300 milionów”

Radni opozycji wskazywali, że w edukacji brakuje co najmniej 100 mln zł, a realnie – nawet 300 mln zł po uwzględnieniu wzrostu wynagrodzeń i awansów nauczycieli. 

Koalicja Obywatelska broniła decyzji o zmianie dotacji dla żłobków, argumentując, że wynika ona z wymogów KPO dotyczących obłożenia placówek. 

Stawowy: Sytuacja nie jest dramatyczna

Klub KO zapewniał, że nie poprze „zatrzymania inwestycji” i będzie wnosił poprawki przywracające m.in. tramwaj na Kliny. Zapowiedział, że jego radni przedstawią prezydentowi pół tysiąca poprawek. 

– Miasto musi się rozwijać. Nie wyłączymy oświetlenia, nie zamrozimy projektów – mówił Stawowy.