Radny żąda dokumentów po wpisie Miszalskiego o S7. „Nic się nie zmieniło”
Radny Michał Starobrat domaga się od prezydenta Krakowa dokumentów potwierdzających, że S7 nie powstanie w południowej części miasta. Spór dotyczy komunikatu po konferencji ministra.
Radny Krakowa Michał Starobrat (klub Kraków dla Mieszkańców) zażądał od prezydenta Aleksandra Miszalskiego udostępnienia dokumentów, które miałyby potwierdzać, że planowana droga ekspresowa S7 Kraków–Myślenice nie będzie przebiegać przez południe miasta.
To reakcja na opublikowany dzień wcześniej wpis prezydenta w mediach społecznościowych.
Miszalski napisał: „Zrobione. S7 nie będzie przebiegało przez południe Krakowa”, odnosząc się do poniedziałkowej konferencji ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka.
Radny: „Żądam dokumentów”
Starobrat podkreśla, że jako radny działa w imieniu mieszkańców, którzy obawiają się o przyszłość swoich domów.
– Jako radny miasta Krakowa, w imieniu niepewnych własnej przyszłości mieszkańców południa Krakowa, żądam udostępnienia wszelkich dokumentów potwierdzających, że S7 Kraków–Myślenice nie będzie przebiegało przez południe Krakowa – napisał.
W jego ocenie po konferencji ministra infrastruktury nie zapadły żadne formalne rozstrzygnięcia dotyczące przebiegu drogi.
– Nic w naszej sprawie, po komunikatach z wczorajszej konferencji się nie zmienia, poza faktem, że teraz to już nie krakowski oddział GDDKiA, a Warszawa będzie decydowała o naszych domach – stwierdził radny.
„Przesunięcie decyzji o kolejne lata”
Starobrat zarzuca władzom miasta wykorzystywanie sprawy politycznie.
– Pan i Pana polityczni koledzy zafundowaliście nam przesunięcie ostatecznej decyzji o kolejne lata, abyście tylko dotrwali do kolejnych wyborów, bez politycznej odpowiedzialności za podjęte decyzje – napisał, określając sytuację jako „wstrętną i nieludzką polityczną kalkulację”.
Spór o interpretację decyzji rządu
Podczas poniedziałkowej konferencji minister infrastruktury poinformował, że nadzór nad przygotowaniami do budowy odcinka S7 między Krakowem a Myślenicami przejmie centrala Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednocześnie wskazano, że żaden z dotychczas analizowanych wariantów nie uzyskał akceptacji społecznej i konieczne będzie wypracowanie nowych propozycji.
Nie padła jednak deklaracja, że trasa na pewno ominie południową część Krakowa.
Do wpisu prezydenta odniósł się także komitet „Nie dla S7 przez Kraków”, który podkreślał, że podczas konferencji nie przedstawiono formalnych decyzji dotyczących przebiegu drogi.
Wątek radnej KO
Do sprawy odnosiła się również radna Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Pogoda-Tota.
Pytana przez LoveKraków.pl, na jakiej podstawie twierdzi, że droga nie będzie przebiegać przez południe Krakowa, odpowiedziała, że nie będzie „za kadencji prezydenta Miszalskiego”.