Radwańska przed szansą na historyczny wynik
Agnieszka Radwańska ma szansę po raz pierwszy w karierze zakończyć sezon na podium rankingu WTA. Warunek jest jeden: podczas ostatniego w tym roku turnieju WTA Championships musi odnieść choć jedno zwycięstwo.
Bądź na bieżąco z krakowskim sportem. Dołącz do nas na Facebooku >>
Turniej na twardych kortach w hali Sinan Erden Arena rozpoczyna się dziś. Prawo do startu w Stambule uzyskało osiem najlepszych zawodniczek rankingu WTA, jednak z powodu kontuzji swój udział odwołała aktualna „trójka” w zestawieniu, Maria Szarapowa. Radwańska traci do niej zaledwie punkt i ma szansę zepchnąć Rosjankę z najniższego stopnia podium.
Zadanie wydaje się więc proste, choć losowanie nie było dla krakowianki przesadnie szczęśliwe. Wraz z Sereną Williams, Petrą Kvitovą i Angelique Kerber trafiła do grupy czerwonej. Tylko Niemka polskiego pochodzenia ma z Radwańską ujemny bilans spotkań (3-5). W tym roku na korcie spotykały się dwukrotnie. W ćwierćfinale w Tokio lepsza była Kerber, na tym samym etapie turnieju w Pekinie – Radwańska.
Sereny Williams najlepsza polska tenisistka nie pokonała nigdy (bilans 0:7), a Kvitovą na pięć prób tylko raz, przed rokiem w czasie tego samego WTA Championships. Trochę bardziej wyrównana wydaje się grupa biała, z Viktorią Azarenką, Na Li, Sarą Errani i Jeleną Janković. Do półfinałów awansują po dwie najlepsze tenisistki z każdej z grup.
Radwańska w Stambule powalczy nie tylko o historyczny w skali polskiego tenisa wynik, ale i niezłą premię finansową. Osiem uczestniczek podzieli między siebie gigantyczną pulę nagród – sześć milionów dolarów. Już samo wyjście na kort premiowane jest 90 tysiącami $, a jedno zwycięstwo to kolejne 230 tysięcy. Jeśli którejś z tenisistek uda się przejść przez WTA Championships z kompletem zwycięstw, do domu wróci z czekiem na 2,145 mln dolarów, czyli ponad 6,5 miliona złotych!