Rady dzielnic mogą się spotkać online
W połowie marca większość rad dzielnic poinformowała o odwołaniu dyżurów i spotkań oraz zamknięciu biura dla mieszkańców. Do kontaktu pozostały adresy mailowe i telefony, w kilku przypadkach również skrzynki umieszczone przed wejściem.
W zdecydowanej większości przypadków odwołane zostały również marcowe sesje. Wyjątkiem były Krowodrza i Swoszowice, gdzie zdecydowano się na przeprowadzenie spotkań nie w siedzibach rad, ale na salach sportowych, z zachowaniem dodatkowych środków ostrożności. Te próby spotkały się jednak z głosami krytyki.
Żyją? Nie żyją?
Czas zawieszenia dobrze obrazuje też aktywność poszczególnych dzielnic. Część z nich w połowie marca zamarła i nikt nie zauważył większej różnicy. Na stronach w zakładach dotyczących kontaktu czy terminów sesji próżno szukać adnotacji informujących o zmianach w funkcjonowaniu gremium. Są też i takie rady dzielnic, które na bieżąco przekazują informacje dotyczące swojego obszaru lub całego miasta, np. związane z organizowanymi konsultacjami, zmianami w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej czy budżetem obywatelskim – który jest organizowany zgodnie z przyjętym wcześniej harmonogramem, a co roku dzielnice miały znaczący udział w jego przeprowadzeniu.
Pojawiają się też inicjatywy aktywnego udziału w różnych akcjach związanych z epidemią. Decyzję o przeznaczeniu 15 tysięcy złotych na zakup maseczek, rękawiczek czy płynów dezynfekcyjnych dla policji, straży miejskiej i MOPS podjęła dzielnica Swoszowice. Rada Starego Miasta zaangażowała się w promowanie akcji zainicjowanej przez jedną z radnych, polegającej na przekazywaniu uczniom używanych laptopów.
Co z sesjami?
Czy kwiecień będzie kolejnym miesiącem, w którym rady dzielnic nie podejmą żadnych uchwał? Sporo zależy od tego, czy zdecydują się na wykorzystanie narzędzi internetowych. O to, czy jest to dopuszczalne, pytali wojewodę przewodniczący rady miasta Dominik Jaśkowiec oraz radny miejski Michał Drewnicki.
Przewodniczący Jaśkowiec zapowiedział też na początku kwietnia, że w tej wyjątkowej sytuacji nie będą egzekwowane obowiązujące radnych dzielnicowych terminy, np. w sprawie rozdysponowania budżetów dzielnic. Zaapelował przy tym, by nie organizować sesji. – 400 zł diety miesięcznie nie jest warte ryzyka. Ostateczne decyzje w tej sprawie będą jednak podejmować przewodniczący dzielnic. Tak to jest Wasza odpowiedzialność – napisał.
Radny Drewnicki opublikował w środę odpowiedź urzędu wojewódzkiego w sprawie prowadzenia posiedzeń online. Prawnicy stwierdzili, że zgodnie z przepisami odbywanie w ten sposób sesji jednostek pomocniczych gminy jest dopuszczalne i akceptowalne, podobnie jak w przypadku rad gmin i ich komisji.
Wykluczeni cyfrowo
Temat prowadzenia sesji różnych organów przez internet wzbudza sporo emocji. Tak było w przypadku obrad rady miasta, które początkowo miały odbyć się „korespondencyjnie”. Część radnych wskazała w ankiecie, że z różnych powodów nie ma możliwości wzięcia udziału w obradach online. Ostatecznie sesja ma się odbyć w budynku urzędu miasta, ale obrady będą prowadzone w sali obrad i kilku bocznych salach.
Na odległość odbyła się w środę sesja sejmiku województwa. Okazało się to jednak trudnym zadaniem i problemy techniczne znacząco utrudniały prowadzenie dyskusji.
Jak będzie w przypadku dzielnic? Prawdopodobnie okaże się to jeszcze w kwietniu.